Jeden z najbardziej sugestywnych obrazów opisanych przez Waltera Benjamina w głośnych tezach O pojęciu historii przedstawia francuskich rewolucjonistów roku 1830, którzy, „gdy tylko nastał wieczór po pierwszym dniu walk w wielu punktach Paryża równocześnie i niezależnie od siebie ostrzelali zegary na wieżach”[1]. Historia ta stanowiła dla niemieckiego myśliciela źródło inspiracji do tego, jak należy myśleć o rzeczywistej polityce. Jej warunkiem koniecznym miało być zerwanie z panującym w nowoczesności linearnym czasem zegarów, co stanowiło historyczny odpowiednik Benjaminowskiego pomysłu na filozofię, opartą zawsze na radykalnej krytyce obowiązujących dogmatów i utartych sposobów myślenia.
Zgodnie z przedstawioną w eseju o historii filozofią nowoczesny system społeczno-gospodarczy, określany mianem kapitalizmu, dąży do uczynienia czasu homogenicznym i jednorodnym. Słowem, podporządkowania całego życia jednostek zasadom podziału czasu, podobnych do obowiązujących w fabryce monotonnych cykli kapitalistycznej produkcji. Choć zdaniem Benjamina proces ten osiąga w XX w. apogeum, to za sprawą stawianego oporu (np. przez strzelających do…