Subskrybuj
CC-BY
dziennikarz naukowy i filozof, członek redakcji „Tygodnika Powszechnego”, pracownik Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Za książkę Światy równoległe. Czego uczą nas płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze otrzymał Nagrodę Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera...

Uwikłani po uszy w czas

Czas płynie w nieskończoność, ale może być też tak, że nasz świat w końcu… zapomni o czasie. Istnienie bez czasu można sobie przecież wyobrazić. Znane są modele najgłębszego poziomu budowy wszechświata, które mają cechę określaną jako <i>background-free</i>, czyli „pozbawione sceny”. Czas i przestrzeń miałyby się zgodnie z nimi wyłaniać dopiero na wyższych stadiach rozwoju wszechświata

 

Łukasz Lamża: Augustyn powiedział tak: „Co to jest czas, wiem, gdy nikt mnie nie pyta, gdy natomiast mnie ktoś spyta – nie wiem”. Czy  coś się zmieniło w ciągu półtora tysiąca lat, od kiedy padły te słowa? Czy jest dziś jakiś specjalista czasolog, który odpowie: tak, znamy odpowiedź na to pytanie, jest to jeden z rozwiązanych problemów naukowych, jak pochodzenie człowieka albo przyczyna, dla której świeci Słońce?

Ks. Michał Heller: Skoro już Pan pyta… to nie wiem. Ale mówiąc poważnie: problem czasu to wciąż jeden z wiodących tematów filozoficznych. Krzyżują się w nim zagadnienia fizyki, filozofii przyrody, psychologii, problemy egzystencjalne, religijne… To potężny problem. I jest z nim tak jak z wszystkimi ważnymi zagadnieniami filozofii, tzn. od epoki przedsokratejskiej odpowiedzi na te pytania nie posunęły się zbyt daleko. Ale jakiś postęp jest. Polega on głównie na tym, że stawiamy te same…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat zapomni o czasie