Popularne w anglosaskim świecie afrykańskie powiedzenie: „Potrzeba całej wioski, by wychować dziecko” (It takes a village to raise a child), nigdy nie przyjęło się w Polsce. Dlatego zapewne, że o rzeczonej wiosce, która angażuje się w opiekę nad dziećmi lub starszymi rodzicami, Polki – faktyczne opiekunki osób zależnych – mogą tylko pomarzyć. Starsze pokolenia pamiętają jeszcze z PRL-u gęste sieci opiekuńcze utkane z żeńskich krewnych oraz instytucji – żłobków, przedszkoli, świetlic i stołówek. Młodsze rzeczywistość taką znają z opowieści babek albo z artykułów o macierzyństwie pisanych przez koleżanki, które już dawno spakowały swoje i partnerów walizki i zdecydowały się urodzić lub wychować dziecko w jednym z krajów skandynawskich lub na Zachodzie.
Współczesna Polka nie może liczyć na państwo,…