Subskrybuj

Wykolejone emocje

Bywam zadziwiony albo przerażony własnymi uczuciami. Nazywam te stany emocjami wykolejonymi, bo są nieokiełznane i prowadzą mnie w nieznanym, groźnym kierunku. Nie są tylko egzotycznymi zdarzeniami, które obserwuję z zaciekawieniem. Niesamowite jest to, że te dziwne, obce emocje odsłaniają mnie samego. Jeśli same „wyskoczyły z kolein”, to czy moje życie też może być „wykolejone”?

Przez całe wieki obawiano się siły i ciemnych źródeł emocji. Ten strach sięga dalekiej ewolucyjnej przeszłości, kiedy pojawiały się ich pierwotne przejawy – wspólne zwierzętom i ludziom. Filozofowie twierdzili, że dusza ludzka jest zagrożona przez „stugłowego potwora emocji” (Platon). Podstawowym lekarstwem na to niebezpieczeństwo było praktykowane przez tysiąclecia poddanie emocji rozumowi. W dzisiejszym języku chodzi o to, by rozum sprawował nad nimi kontrolę, co pozwoli mu je zrozumieć i porządkować. Zagadką było to, w jaki sposób rozum przywraca bądź uzyskuje władzę nad emocjami. Sięgam do własnych wspomnień: racjonalne wytłumaczenia sytuacji pozwalały czasem opanować strach lub panikę, a sam proces refleksji studził gniew. Rozum stopniowo przejmował władzę – emocje słabły lub zmieniały się. Mogło jednak niepokoić, że interwencja rozumu nie tylko porządkuje emocje, ale również zrywa intymną więź z nami samymi. Spór o wzajemne relacje rozumu i emocji trwa od tysiącleci i nie jest rozstrzygnięty. Omówię pięć rodzajów wykolejonych emocji – są różnorodne, stąd metaforyczne wykolejenie wydaje się dobrym zbiorczym określeniem. Zbadam, jak przebiega proces ich porządkowania. Nie będzie to poradnik, w którym znany jest cel i szuka się środków, żeby go osiągnąć. W przypadku emocji wykolejonych musimy sami określić do czego zmierzamy. Czy emocje w ogóle powinny podlegać porządkowi? A jeśli…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Rodzice w dobrej odległości