Kim jest Bóg dla rozrzuconych po świecie ludzi różnych kultur i języków, którzy w Niego wierzą? Kim jest, niezależnie od tego, jak Go sobie wyobrażają, po jakiemu o Nim mówią; niezależnie od tego, iloma boskimi postaciami zaludniają swój Olimp albo niebiosa, jak te postaci nazywają, jak się do nich modlą i o co je proszą? Bóg jest władcą czy wsparciem? Budzącą szacunek – a nieraz postrach – potęgą wprawdzie sprawiedliwą, lecz nieubłaganie stojącą na straży narzuconych człowiekowi praw, domagającą się kultu i starannie odprawianych rytuałów? Czy może jednak kimś bliskim, choć niepojętym, na kim można się wesprzeć w chwilach słabości i zwątpienia? Świętą grozą, czy przenajświętszym miłosierdziem?
Oczy Buddy…