Na początku 1968 roku miałem szczęście spotkać w Paryżu Marguerite Yourcenar, która wydała właśnie swój Kamień filozoficzny, podczas gdy w księgarniach pojawiła się moja Cywilizacja Odrodzenia. Wydawcy zorganizowali nasze spotkanie. W trakcie długiej rozmowy w hotelu przy rue de Rivoli, gdzie się zatrzymała, Marguerite Yourcenar powiedziała mi, że rozważała uczynienie z postaci Campanelli tematu powieści historycznej. W nocie zamieszczonej w zakończeniu Kamienia filozoficznego zdradza, jak wpadła na ten pomysł. Wyjawia tam, że przedstawiając proces Zenona, bohatera swojej książki, inspirowała się rzeczywistym procesem Campanelli, który mu wytoczono, kiedy zainicjowany przez niego w 1599 roku spisek kalabryjski przeciwko wicekrólowi Neapolu zakończył się niepowodzeniem. Marguerite Yourcenar nie zrealizowała swojego zamierzenia. Być może w trakcie późniejszych badań zorientowała się, że Campanella nie był w dosłownym znaczeniu „wolnomyślicielem”, jak, opierając się na dokumentach z procesu przedstawiali go historiografowie z końca XIX i początku XX wieku. W każdym razie rozmowa ta zapadła mi w pamięć i przez lata pomysł ten tak mnie nurtował, że zainteresowałem się, nie jako powieściopisarz, lecz jako historyk, tym niepospolitym człowiekiem, który wzbudzał w swojej epoce i wzbudza do dziś sprzeczne sądy. Bardzo byłem ciekaw, kim on był naprawdę. Campanella był autentyczną postacią powieściową i do relacji o jego życiu nie potrzeba dorzucać żadnych szczegółów. Składa się na nie podejrzliwa niezależność, nawroty nieufności, dramatyczne przygody, więzienia i tortury, zaskakujące zwroty i nieprzewidziane zakończenia. Campanella…