Subskrybuj
Redaktorka miesięcznika „Znak”, socjolożka, absolwentka MISH UJ. Przez rok studiowała na rzymskim uniwersytecie La Sapienza. Stypendystka Fulbrighta, laureatka grantu badawczego Narodowego Centrum Nauki. Napisała rozprawę doktorską Upamiętnianie społeczności żydowskich w byłych sztetlach we współczesnej Polsce....

Niereligijny wymiar katolicyzmu

Instytucjonalny Kościół nie stał się czynnikiem wspomagającym procesy demokratyzujące w polskim społeczeństwie. Kościelne elity dokonały w ostatnim czasie, jak twierdzi Stanisław Obirek, abdykacji wobec idei Polaka-katolika.

Zwolennicy światopoglądu narodowo-katolickiego, w którym „duma narodowa, wiara religijna i antysemityzm tworzą zbitkę postaw ideowych” (s. 39), pozostają w polskim społeczeństwie znaczącą mniejszością – przekonuje Ireneusz Krzemiński, powołując się na wyniki reprezentatywnych badań sondażowych z 2012 r., przeprowadzonych przez jego zespół po raz trzeci. W siedmiu tekstach, które składają się na książkę pt. Żydzi – problem prawdziwego Polaka, Krzemiński i współpracujący z nim badacze poddają analizie m.in. przemiany postaw antysemickich, stereotypów narodowych i opinii na temat mordu w Jedwabnem. W ostatnich latach, zauważa socjolog, narodowo-katolicka orientacja światopoglądowa zyskała mocny polityczny wyraz i poparcie przedstawicieli Kościoła w Polsce – przyjęła postać zorganizowaną. O przyczynach przewagi tego typu światopoglądu w polskim Kościele, zagospodarowania uczucia nieufności wobec demokracji i idei współistnienia wielu różnych racji pisze Stanisław Obirek w osobistej książce zatytułowanej Polak katolik? Obie pozycje, wydane w 2015 r. – ujmowane razem – pozwalają zrozumieć zwrot etnonacjonalistyczny, który dokonał się w sferze publicznej po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości. Uzupełniające się perspektywy Krzemińskiego i Obirka uświadamiają nam, że nie jest to zwrot nieoczekiwany, a odpowiadający na potrzeby dość dużej części społeczeństwa polskiego, czerpiący z silnej w polskiej kulturze tradycji nacjonalizmu etnicznego, w ostatnich latach w Polsce coraz mocniej osadzonej w instytucjonalnym Kościele katolickim.

 

Kościół wobec polifonii

W Polaku katoliku? Stanisław Obirek prowadzi rozważania o Kościele i katolikach z dwóch perspektyw: wewnętrznej, jak sam ją określa – własnych długich doświadczeń zakonnych, oraz zewnętrznej – jako antropologa zainteresowanego religią i wiarą. Były zakonnik przyznaje: „[s]tąd zapewne w moim myśleniu jest tak wiele żalu, że mój Kościół na początku XXI w. nawiązuje do swoich najgorszych tradycji (nacjonalizmu, szowinizmu, antysemityzmu i antyintelektualizmu), a pomija lub wręcz odrzuca to, co jest próbą ich przezwyciężenia” (s. 252). Zazębianie się dwóch podejść – osobistego i naukowego – jest tym, co odróżnia książkę spośród wielu innych autorstwa Obirka, w których już wyraźnie wybrzmiały m.in. ostra krytyka pontyfikatu Jana Pawła II czy teza o poddaniu zapominaniu w Kościele faktu, że judaizm i chrześcijaństwo więcej łączy, niż dzieli. Doświadczenia byłego zakonnika, o których Obirek odważnie pisze, pozwoliły mu w nowatorski sposób – z punktu widzenia antropologii – ująć wiele zagadnień związanych z chrześcijaństwem. Jednym z nich jest propozycja spojrzenia na zakon jak na grupę mężczyzn o specyficznej kulturze.

W kontekście coraz ściślejszych związków polskiej sfery publicznej z instytucją Kościoła dwie kwestie w Polaku katoliku? zasługują na szczególną uwagę, mianowicie postawy posłuszeństwa i wykluczania, uznane przez Obirka za dominujące zarówno wśród osób duchownych, jak i wiernych w polskim społeczeństwie. Ocena instytucjonalnego Kościoła w Polsce jest jednoznaczna: „mechanizmy kontroli, cenzury i autocenzury są silniejsze niż w innych krajach, gdzie w Kościele, podobnie jak w innych instytucjach publicznych, częściej działa mechanizm negocjacji. Religijne posłuszeństwo i pokora stają się prymitywnym i brutalnym sposobem kontrolowania i eliminowania jakiejkolwiek debaty” (s. 52). Tego typu sieć relacji, zauważa autor, zarówno zamyka instytucję na jakąkolwiek krytyczną refleksję, niezależne myślenie i potencjalną zmianę, jak utrudnia przyswojenie idei dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego – osiągnięć Vaticanum II. Obirek ma inną wizję chrześcijaństwa, jak przekonuje: bliższą korzeniom religii. Postuluje mianowicie polifonię – współistnienie różnych głosów utożsamianych z głosem Boga – jedynie uprawomocnione stanowisko, jak twierdzi antropolog (s. 108). Umożliwia to powrót do sytuacji, gdy istotą wiary są niepewność i poszukiwanie, a włączenie bliźniego w relację człowieka z Bogiem okazuje się nieodzowne. Trzeba przyznać, że twierdzenia te brzmią kategorycznie. Przy czym Obirek deklaruje, po pierwsze, że jest otwarty na krytykę prezentowanego stanowiska, po drugie,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Języki miłości