Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Przekazujmy sobie znak pokoju

Dziesięć lat temu ukazał się numer „Znaku” zatytu­łowany <i>Homoseksualista mój bliźni</i>. Warto po niego sięgnąć (nr 630 z 2007 r. dostępny w bezpłatnym archiwum na stronie miesięcznika), aby zobaczyć, jak bardzo w ostatniej dekadzie rozwinęły się świadomość katolików i język, w jakim o osobach LGBT mówią księża – zarówno w oficjalnych, jak i prywatnych wypowiedziach.

Tezę tę należy od razu doprecyzować: nie wszędzie zmiany są na lepsze. Osoby homoseksualne, obok migrantów i uchodźców, są najczęstszym obiektem ataków i mowy nienawiści, również ze strony katolików. Tam jednak gdzie dokonują się pozytywne ruchy, nie mają one jedynie charak­teru oddolnego. Ważne są również wypowiedzi biskupów, kardynałów, a przede wszystkim papieża Franciszka, które przełamują utarty negatywny sposób mówienia o homoseksualności wyłącznie w kontekście grzechu. „Jeżeli ktoś jest gejem lub lesbijką i poszukuje Boga, to kimże ja jestem, aby ich osądzać?” – pytał papież Franciszek w 2013 r. Z kolei w 2016 r. w drodze powrotnej z Armenii stwierdził: „Kato­licy i inni chrześcijanie muszą prosić o wybaczenie nie tylko osoby homoseksualne. Muszą prosić Boga, by wybaczył, że ich dyskryminowali i wzbudzali wrogie postawy wobec nich”. Najważniejszą z odgórnych zmian było postawienie pytania o osoby homoseksualne w ankiecie poprzedzającej nadzwyczajny synod poświęcony wyzwaniom, przed jakimi stoją współczesne rodziny. Żaden inny papież nie podjął się jak dotąd próby opisania sytuacji wierzących gejów i les­bijek, przyjrzenia się ich faktycznym wyborom życiowym i sposobom przeżywania wiary i bliskości z Chrystusem. Pragnienia tej bliskości nie można tak po prostu odrzucić. A przez lata można było odnieść wrażenie, że taka właśnie była oficjalna odpowiedź Kościoła – niech się najpierw nawrócą – zalecano – i podejmą terapię, aby wyzbyć się złych skłonności. Sześć lat temu, jeszcze przed pontyfikatem papieża Franciszka, wydaliśmy numer „Znaku” zatytułowany Homoseksualista idzie do nieba. Samo postawienie kwestii wiary i miejsca osób LGBT w Kościele dla wielu polskich katolików było wówczas kontrowersyjne. Dziś podejmowanie tego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wiara bez uprzedzeń. Homoseksualność a Kościół