Życie Makuszyńskiego podzieliły dwie ery – ta przed totalitaryzmami, kiedy można było się śmiać, oraz ta, którą rządzili nadęci wodzowie. Jego losem po wojnie miało być przemilczenie. Nie wystarczyła zmiana Wilna na Pułtusk czy inne retusze wydawnicze. Kornel był wrogi nie dlatego, że sympatyzował z endecją, ale dlatego, że potrafił patrzeć z dystansu – jego żart nie był zwykle bezlitosny, ale podszyty smutkiem i akceptacją życia. To zarzucano mu przed wojną – nawet w złym człowieku widział okruchy dobra, a jego twórczość ksenofobiczna nie nadawała się do propagandy, bo była zbyt groteskowa, niczym biały Murzyn przedwojennego Gombrowicza (podobnie jak sympatia do endecji, pamiętajmy jednak, że nie ślepa, miał swoje poglądy, oddając np. kobietom…
Kustosz w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, pracuje w Instytucie Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską, oddziale Muzeum. Opublikował m.in. Edytorstwo. Jak wydawać współczesne teksty literackie (2011), przygotowuje biografię Jana Józefa Lipskiego, prowadzi...