Subskrybuj

Ankieta uczonych

Relacje nowożytnej nauki i religii były bardziej złożone, niż często sądzimy: niekiedy miały charakter konfliktu (proces Galileusza, opór części wierzących wobec teorii ewolucji), niekiedy zaś „przyjaznego rozdziału” obu dziedzin kultury (warto pamiętać, że wielu wybitnych naukowców było ludźmi wierzącymi, np. wybitni genetycy: kiedyś Grzegorz Mendel, a dzisiaj Francis Collins).

Niemniej nauka od kilku wieków stanowiła wyzwanie dla myślenia religijnego. Formułowała alternatywne odpowiedzi na teologiczne pytania o pochodzenie świata, życia i człowieka oraz proponowała naturalistyczny obraz świata, który niełatwo uzgodnić z interwencjami sił nadprzyrodzonych w formie cudów, objawień i opętań. Papieże, teolodzy i filozofowie chrześcijańscy zrobili wiele, by pokazać, że konflikt religii i nauki jest często złudny. Z biegiem czasu nauczyli się bowiem, że należy brać pod uwagę osiągnięcia nauk przyrodniczych. Sama nauka wyrzekła się zaś XIX-wiecznych aspiracji do zajęcia miejsca religii, kształtowania postaw i formowania światopoglądu. Wielu ludzi w prywatnym życiu funkcjonuje równie dobrze w języku naukowym (uważając go za adekwatny opis świata), jak i religijnym (dotyczącym…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Wierzyć w naukę, (nie) wątpić w Boga