1. Jakie cele powinna mieć edukacja seksualna w szkole?
2. Jak zapobiegać niepokojącym zachowaniom młodzieży, takim jak przemoc na tle seksualnym, wczesna inicjacja, szantaże na tle seksualnym?
Marek Babik1. Mówiąc o edukacji seksualnej, trzeba najpierw zaznaczyć, że w Polsce już od wielu lat toczy się spór dotyczący nazewnictwa. W szkołach nie ma edukacji seksualnej, tylko wychowanie do życia w rodzinie. Tymczasem czytając opracowania naukowe z pedagogiki, można zauważyć, że określenia „edukacja seksualna” i „wychowanie seksualne” stosuje się zamiennie. Część autorów niekiedy próbuje przesuwać akcenty, edukację łącząc bardziej z instruktażem techniczno-biologicznym, a wychowanie z przekazywaniem systemu wartości. W mojej ocenie obydwa określenia są równoprawne przy założeniu, że w ramach edukacji przekazujemy wiedzę, ale też kształtujemy postawę, więc wychowujemy i odnosimy się do świata wartości, i że prowadząc wychowanie seksualne, nie zubożymy go o wiedzę dotyczącą biologii. Termin „edukacja seksualna” zaczął być po raz pierwszy kojarzony ze szkołą w wyniku wielkiego sporu na przełomie lat 80. i 90. Wywoływał wtedy obawy, że pod hasłami „edukacji” wprowadzi się do szkół zajęcia czysto instruktażowe i promocję antykoncepcji. Dzisiaj mamy w szkołach „wychowanie do życia w rodzinie” i należy zauważyć, że termin ten oznacza jeszcze coś…