Subskrybuj
fot. Tomasz Paczos/Fotonova
Dr hab., profesor Uniwersytetu Gdańskiego, kierownik Zakładu Komunikacji Kulturowej i Aksjologii Dziennikarstwa.

Teologia pod lupą

Po Vaticanum II spodziewano się, że Kongregacja Nauki Wiary mocno ograniczy swoją aktywność, szczególnie w dziedzinie cenzurowania. Reformy soborowe okazały się jednak tak radykalne i złożone, a do tego niejednoznaczne, że spotykały się ze skrajnie odmiennymi interpretacjami. W rezultacie szybko stało się oczywiste, że watykańską strażniczkę ortodoksji czeka wiele pracy.

Na podstawie historii Kongregacji Nauki Wiary można ułożyć całkiem pasjonującą historię teologii, a nawet Kościoła, ot, choćby w perspektywie jego wielkich problemów doktrynalnych. Ta watykańska strażniczka ortodoksji, powołana do istnienia w 1542 r. pod nazwą „Święte Oficjum”, aby być biczem na herezje, schizmy i błędy, miała swoje lepsze i gorsze okresy. Niewątpliwie gros jej działań, sądów i werdyktów nie przynosi jej chluby. To m.in. dlatego na II Soborze Watykańskim (1963–1965) zdecydowano o jej gruntownej reformie. Ojcowie soborowi – jak delikatnie i zwięźle ujął to Raymond Winling – „pragnęli zaprotestować przeciwko metodom stosowanym przez organ obwarowany tajemnicą, wydający sądy anonimowo i bez odwołania, z jego składem osobowym, który bynajmniej nie odzwierciedlał różnorodności uzasadnionych opinii”

Jakkolwiek patrzeć na działalność Kongregacji Nauki Wiary (dalej: KNW), tej najstarszej i najważniejszej dykasterii rzymskiego centrum Kościoła, jej rozliczne decyzje nie tylko niezmiennie przyciągają dziś uwagę mediów, ale przede wszystkim wskazują na problemy, sprawy i zjawiska o zasadniczym znaczeniu dla Kościoła. Co zatem w twórczości teologów / teolożek od czasów II Soboru Watykańskiego najbardziej interesowało watykańską strażniczkę ortodoksji? Czego dotyczyły pytania, na które – według KNW – udzielili oni / one odpowiedzi błędnych i sprzecznych z prawdziwą wiarą Kościoła lub dla wiary tej niebezpiecznych?

Statystyki „błądzące”Zacznijmy od kilku danych statystycznych,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Cenzura w Kościele