Kult tradycji i opór przeciw tradycji są równie nieodzowne dla życia społecznego – społeczeństwo, w którym kult tradycji panuje wszechwładnie, skazane jest na stagnację, społeczeństwo, w którym bunt przeciw tradycji stanie się uniwersalny, skazane jest na zagładę. Społeczeństwa produkowały zawsze zarówno ducha konserwatyzmu, jak ducha rewolty, oba są potrzebne, ale mogą współistnieć tylko w konflikcie. Ów żywiołowy podział pracy przebiega często – lecz nie zawsze – wedle granicy pokoleń. Ale kiedy tempo przemian staje się tak gwałtowne jak dziś, samo pojęcie pokolenia staje się mgliste. Od wielu wieków dorastające pokolenia czynią – każde na własną rękę – te same odkrycia: autorytet nie ma wartości, niczemu nie wolno wierzyć z tej racji, że domniemane autorytety owo coś do wierzenia podają, żadna prawda i żadna wartość nie zasługują na uznanie z tej racji, że są długotrwałe lub powszechnie uznane itd. Uznawać wartość tradycji – wedle tego rozumowania – to uznawać wartość autorytetu, a więc poddawać myśl własną irracjonalnej sile społecznego bezwładu, a więc wyzbywać się dobrowolnie krytycyzmu i rozumu, czyli tego, co człowieka człowiekiem…
Polski filozof i historyk idei. Do jego najważniejszych prac należą: Świadomość religijna i więź kościelna (1965), Obecność mitu (1972), Główne nurty marksizmu (1976-1978), Jeśli Boga nie ma... (1982), Horror metaphysicus (1988), Bóg nam nic nie jest dłużny (1994). Pisał także eseje i utwory literackie - często żartobliwe...