Subskrybuj
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...

Dziennik Kairosu

Kupił płócienną torbę, termiczny kubek i butelkę na kranówkę. Dzień później przeczytał, że produkcja płóciennych toreb, termicznych kubków i butelek na kranówkę przyspiesza zagładę planety. I awokado też.

Problemy ze snem zaczęły się 8 października 2018 r. o 8.17. Pił poranną kawę. Wziął telefon i puknął palcem w ikonkę „New York Times’a”.

Międzyrządowy Panel do spraw Zmian Klimatu ogłosił raport – przeczytał Rost. – Do 2030 r. musimy zredukować emisje gazów cieplarnianych o 45%, do 2050 trzeba je wyzerować. Jeśli to się nie stanie, klimat wpadnie w sekwencję zmian, których nie zdołamy zatrzymać. Życie w wielu miejscach na Ziemi stanie się niemożliwe dla miliardów ludzi”

Poniżej jeden z ekspertów tłumaczył: „Nie tylko zabraknie nam jedzenia, ale nawet możliwości godnego pochówku ofiar. To wszystko może się wydarzyć jeszcze w XXI w.”.

*

Kajetan kręci się w łóżku z boku na bok, usypia dopiero w środku nocy, a i tak czasem śnią mu się straszne rzeczy.

Jego sny to filmy katastroficzne, których bohaterowie biegają po znajomych mu ulicach.

Na jawie nie jest dużo lepiej. Kajetan, siedząc w kawiarni nad codzienną gazetą, łapie się na prowadzeniu cynicznych kalkulacji. Czy Katastrofa uderzy w niego i jego żonę? W ich syna? A może dopiero we wnuki? Rost ma 37 lat, nigdy wcześniej nie myślał o wnukach, przecież dopiero niedawno został ojcem.

Czy jego syn zdecyduje się sprowadzić na świat dzieci, widząc już, co się z tym światem dzieje?

(Kajetan uświadamia sobie samousprawiedliwiający się mechanizm tej refleksji – bo przecież lepiej wierzyć, że on sam nie wiedział, że przeczytał o tym dopiero 8 października 2018 r. przy porannej kawie. A to przecież bzdura. On po prostu dopiero tego dnia przejrzał na oczy). * Czasami Rostowi udaje się o tym na chwilę zapomnieć. Potem jednak zawiesza się nad pojedynczym zdaniem, słowem albo obrazem. Jak tego wieczora, gdy układali się do snu i czytał synowi o nowych przygodach Kubusia Puchatka. Był tam fragment o słotliwej jesieni. W głowie Kajetana zaczęła się szamotać obawa, czy za 10 albo 20 lat słota nie będzie już pojęciem należącym do przeszłości. – Tata, czytaj – szepnął malec. Doczytał do końca. Chłopiec zasnął. Kajetan już nie umiał. * Świadomość kroczącej Katastrofy sprawiła, że Rost postanowił zmienić swoje życie. Zrezygnował z jedzenia mięsa. Przyszło mu to bez trudu. Nie lata już samolotem. Odmawia używania woreczków foliowych i…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Migawki z frontu