Subskrybuj
fot. National Archives
Pochodzi z Łodzi. Jest absolwentką Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych w Warszawie. Sztuki reportażu uczyła się w Laboratorium Reportażu. Jej teksty ukazywały się m.in. w „Dużym Formacie”, „Zwierciadle”, „Więzi” czy londyńskim „Dzienniku Polskim”.

Trudna prawda reportera

Reporterzy wojenni z narażeniem życia zbierają informacje z pierwszej linii frontu. Mogą zginąć, zostać ranni lub uprowadzeni. Pomimo niebezpieczeństwa ludzie od dawna czuli potrzebę, żeby informować o tym, co się dzieje w miejscach konfliktów.

Kiedy pojawił się zawód reportera wojennego? Zdaniem wielu historyków prekursorem był John Bell, reporter „London Oracle”, który wyruszył do Flandrii z zamiarem zdawania relacji z europejskiej kampanii księcia Yorku w 1794 r. „Będąc przez jakiś czas w sąsiedztwie walczących armii, mam zamiar regularnie wysyłać wierny dziennik tego, co warte jest uwagi czytelników” – tłumaczył w liście do redakcji. Bitwę pod Courtray obserwował z pobliskiej wieży. Ze szczegółami przedstawił porażkę Anglików i uciekających z pola bitwy „zmęczonych żołnierzy”. Bell w Anglii szybko stał się celebrytą, ale rząd angielski nie był wcale zadowolony ze sposobu, w jaki przedstawiał armię i razem z konkurującymi gazetami podważał jego doniesienia. I nic w tym dziwnego. Napięcie między tym, co dziennikarz widział na własne oczy, a propagandowymi oczekiwaniami władz naznacza całą historię reportażu wojennego.

Najważniejszy korespondent na świecieW 1853 r. w Europie wybuchła wojna krymska pomiędzy Cesarstwem Rosyjskim i imperium osmańskim oraz jego sprzymierzeńcami – Wielką Brytanią, Francją i Królestwem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Migawki z frontu