Nigdy nie czułem się w Polsce do końca u siebie. Była to typowa Hassliebe, schizofreniczne niemal zawieszenie pomiędzy czułością i irytacją, fascynacją i poczuciem wyższości, współczuciem i wstydem. Po 2015 r., w czasie narastającej podłości i cynizmu, dyktatury miernot, odradzającego się nacjonalizmu i faszyzmu, coś się we mnie w końcu załamało. Raz po raz czytałem DziennikiKlemperera i zastanawiałem się, ile trójkątów kazaliby mi nosić w obozie. Był to też moment, w którym uświadomiłem sobie, że w zasadzie trzyma mnie tutaj tylko jedna rzecz – polszczyzna. W 1964 r. Hannah Arendt wyznała w słynnym wywiadzie z Günterem Gausem,…
Prof. dr hab., pracownik naukowy Wydziału Polonistyki UJ. Anglista i polonista przekwalifikowany na niderlandystę i historyka sztuki. Znawca dawnej kultury holenderskiej, tłumacz literatury niderlandzkiej, zbieracz fajansów, książek i rupieci. Opublikował 25 książek (w tym 10...