Subskrybuj
Polski socjolog, filozof, eseista, jeden z twórców koncepcji postmodernizmu; przez wiele lat pełnił funkcję kierownika Katedry Socjologii na University of Leeds. Laureat Nagrody im. Theodora W. Adorno i Nagrody Księcia Asturii w dziedzinie komunikacji i...

Nowoczesna obietnica wygody

Moralność nie jest przepisem na wygodne życie. Wręcz przeciwnie: jest ona receptą na życie pełne samoograniczeń i samopoświęceń, a nade wszystko wypełnione po brzegi dręczącą niepewnością, czy aby wszystko, czego dobro wymagało, zostało zrobione.

Obietnicą nowoczesnego ładu, rzadko na głos wypowiadaną, ale tym nie mniej na serio przyjmowaną, jest znalezienie rozwiązania każdego z dręczących człowieka kłopotów i problemów. Zuchwała to obietnica, aż kusi, by ją uznać za arogancką – ale wielce ponętna i nieodparcie uwodliwa, a to dzięki zawartemu w przypisie zapewnieniu, że znalezienie rozwiązania jest jeno kwestią czasu i należytego wysiłku; a także przyrzeczeniu, że z chwilą, gdy rozwiązanie się znajdzie, będzie ono prędzej czy później człowiekowi udostępnione. W bliskim sąsiedztwie nowoczesnej obietnicy mieszczą się zazwyczaj dwa równie milcząco i nagminnie przyjmowane założenia: że „problemem” jest cokolwiek, co czyni życie nie tak wygodnym, jak by się chciało, i że problem jest „rozwiązany” wówczas, gdy usunięte zostaną techniczne kłopoty z pozbyciem się niewygody. Na horyzoncie nowoczesnej przygody majaczy życie wolne od niewygód.Żadna inna epoka tak ambitnych horyzontów sobie nie nakreślała. Przypomnijmy, że olbrzymia część pisanej historii upłynęła w przekonaniu, że jedynymi obietnicami, których Bóg udzielił, eksmitując ród ludzki z rajskich ogrodów (w których dla narodzin pojęcia „niewygody” brakło…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Medycyna wygrywa z naturą