Subskrybuj
Opuszczone siedlisko w Dzianiszu fot. A. Rodowicz
Dziennikarka, publikowała m.in. w „Dużym Formacie”, „Przekroju” i „Newsweeku”. Absolwentka polonistyki i Polskiej Szkoły Reportażu. Laureatka Nagrody im. Macieja Płażyńskiego za reportaż o emigracji. Żyje pomiędzy Australią i Podhalem

Pusty dom

Domy widma to niedokończone budowy, ale też stare, opuszczone chałupy. W każdej wsi jest ich pełno. Kim są właściciele? Czy im nie zależy? Takie marnotrawstwo? Jeździłam od Zakopanego do Witowa, Chochołowa, Wróblówki, Czarnego Dunajca, po Stare Bystre i pytałam: „Dlaczego stoją puste?”

Dom, który planowaliśmy wybudować na dawnych włościach okrutnego barona, miał być ciepły i jasny. Duże okna skierowane na południe, żeby wpuszczały do środka słońce, stromy dach chroniący przed zalegającym śniegiem, masywny szkielet i belki połączone tradycyjnymi wycięciami w celu obrony przed halnym. Drewno, lokalny kamień i tynk w kolorze białym.

W sprawie tego domu prowadziłam międzykontynentalne rozmowy z zakopiańskim architektem, ale ten: albo łamał nogę, jadąc na rowerze do starostwa z naszymi papierami, albo żona mu zachorowała, albo był na urlopie. Wreszcie po półtora roku dostaliśmy pozwolenie na budowę. Przylecieliśmy z małym synkiem do Polski, plan był taki: budujemy do stanu surowego i wracamy na antypody, żeby pracować i oszczędzać na kolejne etapy. Dom miał rosnąć powoli, przecież w Polsce, w przeciwieństwie do Australii, można budować latami. Ale porozrzucane po podhalańskich dolinach domy widma przestraszyły nas tak bardzo, że porzuciliśmy plan budowy miejsca naszych marzeń. Przy pomocy górali postawiliśmy malutką modrzewiową chatkę. Stoi teraz pomiędzy pasmem Babiej Góry a Czerwonymi Wierchami. Kiedy wyje halny, wydaje mi się, że płynę na skrzypiącej łajbie.

Temat tabuDomy widma to niedokończone budowy, ale też stare, opuszczone chałupy. W każdej wsi jest ich pełno. Kim są właściciele? Czy im nie zależy? Takie marnotrawstwo? Jeździłam od Zakopanego, do Witowa, Chochołowa, Wróblówki, Czarnego Dunajca, po…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Michał Heller. Pytanie o Boga i ateizm