Rok 1988. Burmistrz Albuquerque w Nowym Meksyku otrzymuje list od 16-letniego Mirosława Proppé z Warszawy. Uczeń pisze, że nie może podróżować, bo nie ma pieniędzy ani paszportu. Prosi o przysłanie folderów o mieście i przekazanie swojego adresu komuś, kto chciałby z nim korespondować, pomagając w nauce angielskiego. Z miasta wybranego z powodu jego egzotycznej nazwy odpisała uczniowi nastolatka, z którą zaprzyjaźnił się na wiele lat. Nie pisała jedynie o błahostkach. Proppé, wychowany w silnym w PRL-u kulcie amerykańskiego świata, dowiaduje się z listów z południowego zachodu, że Stany Zjednoczone to nie zawsze sprawiedliwy kraj, a np. rasistowskie uprzedzenia są tam częścią myślenia wielu ludzi. Po raz pierwszy w życiu przekonuje się, że obiegowe sądy, niepoparte wiedzą, bywają fałszywe. Rok 2018. Mirosław Proppé po ponad 20 latach pracy w KPMG – jednej z największych na świecie firm konsultingowych – odbiera telefon od headhuntera. Ten informuje go, że Fundacja WWF Polska, organizacja pozarządowa należąca do sieci Światowego Funduszu na rzecz Przyrody walczącego o ochronę dzikich…
dziennikarka i publicystka. W latach 1996–2008 była redaktorką „Tygodnika Powszechnego”. Laureatka nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii wywiad (2007). Wydała m.in. Co zdążysz zrobić, to zostanie. Portret Jerzego Turowicza (Znak 2012) oraz Ludzie Znaku (2015)....