„Wyobraź sobie, że nie istnieją państwa / To nie jest takie trudne / Nie ma po co zabijać ani za co umierać / I nie ma też żadnej religii”. Potraktujmy słowa z Imagine Johna Lennona jako zachętę do eksperymentu myślowego: jak wyglądałby świat bez religii?Religia to oczywiście zbiór wierzeń i rytuałów. W moim przekonaniu jest to jednak przede wszystkim kwestia tożsamości. Kiedy ktoś mówi, że jest muzułmaninem, chrześcijaninem czy Żydem, w gruncie rzeczy nie mówi o tym, w co wierzy, ale o tym, kim się czuje, jak siebie definiuje. W tym sensie religia jest podobna do innych znamion naszej tożsamości: narodowości, pochodzenia etnicznego, płci, rasy czy orientacji seksualnej. Nie wiem, szczerze mówiąc, czy ma wielki sens zastanawianie się,…
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"