Relacje między pisarzami a władzą w czasach autorytarnej Polski Ludowej to jeden z tych skomplikowanych tematów, z którymi trudno się zmierzyć. Pisanie o tych problemach może się kojarzyć niemal z ówczesnym układaniem listów protestacyjnych: waga każdego sformułowania była tam nie mniejsza niż w dyplomacji, słowa zaś nabierały znaczeń trudno dziś czytelnych, a niosących określone konotacje polityczne (napisać „Polska” czy „państwo”?). Historyk piszący o postawach w czasach PRL popada w sytuację bliską schizofrenii, kiedy stara się zachować obiektywizm – brakuje czasem słów nienarzucających interpretacji. Owszem, zamiast „esbecy” (bo wówczas czytelnik już wie, jakie poglądy ma historyk) możemy napisać…
Kustosz w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, pracuje w Instytucie Dokumentacji i Studiów nad Literaturą Polską, oddziale Muzeum. Opublikował m.in. Edytorstwo. Jak wydawać współczesne teksty literackie (2011), przygotowuje biografię Jana Józefa Lipskiego, prowadzi...