Francuz Thomas Piketty jest chyba najbardziej rozpoznawalnym ekonomistą nowej fali. Wpisuje się w coraz bujniej rozwijający się nurt badaczy odchodzących od neoklasycznej odmiany ekonomii; tej, która do niedawna dominowała w ramach neoliberalnego modelu gospodarczego, a która – razem z tym porządkiem – jest coraz bardziej poturbowana w konfrontacji z rzeczywistością późnego kapitalizmu. Naczelnym punktem krytyki szkoły neoklasycznej jest jej nadmierna teoretyczność, fetysz modeli, oderwanie od empirycznej rzeczywistości, a często nawet dogmatyzm. Do tej krytyki włącza się m.in. południowokoreański ekonomista Ha-Joon Chang ze swoją książką 23 rzeczy, których nie mówią Ci o kapitalizmie. Zarówno on, jak i Piketty podkreślają, że ekonomia jest nauką społeczną, a nie jedynie zmatematyzowaną nauką ścisłą, jak życzyliby sobie rzecznicy neoliberalizmu. W rewizji zastanych dogmatów ekonomii obaj wskazują, że dla realnego zrozumienia gospodarek i procesów w nich zachodzących konieczna jest analiza empiryczna, a w szczególności badania historyczne.
Piketty zasłynął opasłym tomiszczem pt. Kapitał w XXI wiekuomawiającym wyniki jego…