Zdaniem Abrahama Lincolna demokracja to rządy ludu sprawowane przez lud i dla ludu. Czy ta definicja demokracji wciąż obowiązuje?
Nie ma co do tego wątpliwości. Demokracja to rządy ludu, czyli ogółu, rządy wszystkich. Oczywiście wszystkich uprawnionych, których skład zmieniał się na przestrzeni lat. Dziś obejmuje już wszystkie dorosłe osoby, bez względu na płeć czy kolor skóry.
Czy demokracja jako władza ludu nie jest jednak tylko metaforą władzy? Czy lud nie jest tu jedynie symbolem suwerena, który władzy nie sprawuje, a zaledwie przyzwala na jej sprawowanie komuś innemu?Moim zdaniem bez rządów wszystkich demokracji w gruncie rzeczy nie ma. Powtórzę, warunkiem zaistnienia demokratycznej władzy są rządy ludu jako ogółu obywateli. Trzeba to traktować dosłownie, ale współcześnie oczywiście niezbędna jest reprezentacja ludu, co stwarza wiele problemów. Choć trzeba przyznać, że na świecie…