Subskrybuj
fot. Michał Łepecki/Agencja Gazeta
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Własne „Tak”

Nie mamy prawa nikomu nakazywać heroizmu, tym bardziej jeżeli nie oferujemy jakiegoś rozwiązania alternatywnego. Macierzyństwo to zawsze jest własne „Tak” powiedziane życiu nowego człowieka. A jeśli wymaga nadludzkiego wysiłku? Wtedy nie skazujmy kogoś, kto się załamał, uderzając go okrucieństwem sądu moralnego albo cywilnego, tylko szukajmy świadectwa, które mu pomoże.

Dominika Kozłowska: Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. w Polsce obowiązywały przepisy prawne ustanowione w okresie zaborów. Przewidywały one odpowiedzialność karną za dokonanie aborcji prawie bez wyjątków. Lata Pani wczesnej młodości przypadały na czas pierwszej w Polsce dyskusji o warunkach przerywania ciąży. Nowa ustawa została uchwalona w 1932 r.Józefa Hennelowa: Powstawaniu tej ustawy towarzyszyła debata, w której wielki wpływ na opinie miał Tadeusz Boy-Żeleński, zwolennik wprowadzenia zapisu o niekaralności przerywania ciąży z przyczyn społecznych. Uchwalone ostatecznie przepisy dopuszczały aborcję jedynie z powodu wskazań medycznych lub w sytuacji gdy ciąża była wynikiem przestępstwa. W pozostałych przypadkach za jej przerwanie karany był zarówno lekarz, jak i kobieta. Mówię o tym z perspektywy późniejszych doświadczeń. W tamtym czasie byłam jeszcze dzieckiem. Wychowywałam się w środowisku religijnego…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak pamiętamy o Żydach?