Subskrybuj
Kadr z filmu "Wideodrom" (1983) Davida Cronenberga fot. Archives du 7e Art / BE&W
Filmoznawczyni, edukatorka filmowa, organizatorka przeglądów i festiwali filmowych. Dwukrotnie nominowana do nagrody PISF w kategorii krytyka filmowa. Laureatka Konkursu im. Krzysztofa Mętraka. Specjalistka od włoskiego kina, prowadzi w sieci „Accademię Włoskiego Kina”, w której przygląda...

Niech żyje nowe ciało?

Jedna z postaci w kultowym <i>Wideodromie</i> (1983) Davida Cronenberga mówi: „Żyjemy w czasach nadmiernej stymulacji. Stymulujemy się samą stymulacją, zapychamy się nią wręcz”

Trudno o trafniejszą diagnozę. Zgodnie z wizją kanadyjskiego mistrza, staliśmy się dziś ujarzmiającymi się wzajemnie marionetkami, którym trudno żyć „poza zasadą technologicznej przyjemności”.

W prowadzonej przez siebie telewizji kablowej – o znamiennej nazwie CIVIC TV – Max Renn (James Wood) stawia na nagrania oscylujące wokół miękkiej pornografii i przemocy. Pytany o zasadność i etykę swoich filmowych selekcji bohater stwierdza, że odpowiada po prostu na potrzeby złaknionych mocnych wrażeń widzów. Sam Max poszukuje coraz bardziej szokujących, niecenzuralnych wręcz materiałów. Szybko okazuje się jednak, że tego rodzaju filmy nie pokazują bezpiecznej symulacji, lecz autentyczne krwawe tortury. Przekleństwem staje się również sam seans pirackich taśm – tytułowy Wideodrom zostawia na ciele i umyśle tych, którzy oddali mu swoją uwagę, nieodwracalne zmiany. Renn przemienia się w bohatera tragicznego, który nie jest w stanie zaspokoić rosnącego uzależnienia od filmowej perwersji, tracąc przy tym niezależność swojego osądu, co wiele osób zaczyna niebezpiecznie wykorzystywać.

Jak słusznie stwierdził w jednym ze swoich artykułów badacz twórczości Cronenberga, Jan Dąbrowski: „Nie potrafię wyobrazić sobie wrażenia, jakie na publiczności zrobił WideodromDavida Cronenberga w dniu premiery. Seks i przemoc w różnych proporcjach łączą się tu z wpływem mediów – w równym stopniu szkodliwym, co stymulującym mózg. W 1983 r. był to szklany…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Co nam dają algorytmy?