Subskrybuj
Noworodki w Szpitalu im. ks. Anny Mazowieckiej przy Karowej w Warszawie, 16 lutego 1988 r. fot. Jan Morek / PAP
Noworodki w Szpitalu im. ks. Anny Mazowieckiej przy Karowej w Warszawie, 16 lutego 1988 r. fot. Jan Morek / PAP
Redaktor miesięcznika "Znak", absolwent MISH UJ. Dr filozofii na podstawie pracy obronionej na Wydziale Filozoficznym UJ pt. "Bóg umarł. Dzieje i analiza pewnego filozoficznego wyroku śmierci"

Kościół, seks, reprodukcja

W latach 60. dokonywano w Polsce ok. 300–500 tys. aborcji rocznie. Biorąc pod uwagę, że większość społeczeństwa należała do Kościoła, duża część tych zabiegów była dokonywana przez katoliczki.

Abp Marek Jędraszewski w liście do wiernych ubolewał niedawno nad zapaścią demograficzną w Polsce, która wynika według niego przede wszystkim z „ośmieszania” rodzin wielodzietnych w mediach. Czy 100 lat temu można by w Polsce usłyszeć podobne kazanie?

Szczegóły pewnie byłyby inne, ale taki przekaz się pojawiał. Już wtedy ważnym elementem katolickiej biopolityki było promowanie wysokiej dzietności. W służbie narodowi i Kościołowi.

Można się zastanawiać, co te rozważania demograficzne mają wspólnego z Ewangelią.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, a już zwłaszcza po II wojnie światowej, Kościół występował jako rzecznik narodu – wysoka dzietność była potrzebna, aby „zrekompensować” straty wojenne. Katolickie poradniki dla rodzin z reguły zachęcały do posiadania czworga, pięciorga dzieci. Klasy „niższe” często miały tyle potomstwa, ale krytykowano rozpowszechniony w miejskich rodzinach inteligenckich model 2 + 2. Większa liczba dzieci miała pozwolić na rozkwit narodu.

Kieruje Pani projektem naukowym poświęconym badaniom nad katolicką polityką reprodukcyjną od 1930 r. Dlaczego lata 30. są w tym kontekście tak istotne?

Ze względu na dwa wydarzenia. Pierwsze to opublikowanie w 1930 r. encykliki Casti connubii Piusa XI. Dokument ten wyraźnie określa powszechne nauczanie Kościoła…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Najlepsze miejsce do życia