Subskrybuj
Kadr z filmu "Nić widmo" fot. Christophel / East News
Filmoznawczyni, edukatorka filmowa, organizatorka przeglądów i festiwali filmowych. Dwukrotnie nominowana do nagrody PISF w kategorii krytyka filmowa. Laureatka Konkursu im. Krzysztofa Mętraka. Specjalistka od włoskiego kina, prowadzi w sieci „Accademię Włoskiego Kina”, w której przygląda...

Osobliwy sojusz

„Nić widmo” Paula Thomasa Andersona kipi erotyzmem i dwuznacznością, choć rzadko kiedy bohaterowie rozpinają guziki swoich wielce szykownych kreacji i strojów.

Londyn, lata 50. Reynolds Woodcock (Daniel Day-Lewis) jest niezwykle cenionym krawcem, właścicielem prężnie działającego domu mody. Perfekcjonistą, dla którego najwyższą wartością – prócz własnego zadowolenia i spokoju duszy – jest radość zamożnych klientek. Dżentelmen nie szyje po prostu pięknych sukien, tylko stwarza na swój obraz i podobieństwo „kobiety idealne” – dostojne, wyraziste, nad wyraz eleganckie… Stroje Woodcocka – podobnie jak ich dumny twórca – stają się obiektem estetycznego podziwu, ale roztaczają wokół siebie aurę dystansu, swoistej niedostępności. Sztywno skrojony świat Reynoldsa ulega powolnej dekompozycji za sprawą młodszej, niżej ulokowanej społecznie imigrantki – Almy (Vicky Krieps). Związek z przerdzewiałym kawalerem okaże się dla dziewczyny prawdziwym wyzwaniem, tym bardziej że nie zamierza ona stale odgrywać w nim drugoplanowej roli.

Jak stwierdził w jednym z wywiadów reżyser Nici widmo (2017): „W tym filmie – po raz pierwszy w swojej twórczości – próbuję zmierzyć się z tym, co to znaczy być w związku. Co to znaczy być zarówno na miejscu kierowcy, jak i pasażera podczas wspólnej jazdy zwanej relacją miłosną. Intrygowała mnie dynamika właśnie tej – niekiedy subtelnej, a niekiedy bardzo drapieżnej – »wymiany władzy« między silnymi partnerami”.

Początkowo Alma jawi się Reynoldsowi jako doskonała modelka, która cierpliwie i w milczeniu zniesie wszystkie zachowania tęskniącego za zmarłą matką, zmanierowanego narcyza. Kobieta całkowicie podległa jego charyzmie.

Fantazja o…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Nowa sztuka miłości