Subskrybuj
Kadr z filmu dokumentalnego wyprodukowanego przez Netflixa Seks, sieć i kasa: Historia Pornhuba. Na zdjęciu Siri Dahl, gwiazda filmów dla dorosłych fot. Netflix
Kadr z filmu dokumentalnego wyprodukowanego przez Netflixa Seks, sieć i kasa: Historia Pornhuba. Na zdjęciu Siri Dahl, gwiazda filmów dla dorosłych fot. Netflix
Poeta, tłumacz, eseista. Doktorant i wykładowca na Wydziale Polonistyki UJ. Przygotował wybór wierszy Adama Wiedemanna Domy schadzek (Poznań 2012). Wydał tomy wierszy na koniec idą (Łódź 2017, nominowany do Nagrody Literackiej Gdynia) oraz LUXUS (Łódź 2019)....

Porno wiedza. Co mówi o pożądaniu i nudzie?

Z serwisów pornograficznych korzysta dziennie na całym świecie więcej osób niż z Netflixa czy TikToka. Czy nam się to podoba, czy nie – pornografia to dziś istotna część naszej kultury i życia codziennego.

Problem pojawia się na początku. Z pierwszym i najważniejszym pytaniem: czym jest pornografia? W tym kontekście najczęściej przywołuje się słowa: „I know it when I see it” (Rozpoznaję pornografię, kiedy na nią patrzę), wypowiedziane przez Pottera Stewarta, sędziego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, w trakcie rozprawy z 1964 r. dotyczącej obsceniczności filmu Les Amants (Kochankowie) w reżyserii Louisa Malle’a. Słowa sędziego Stewarta na dobre zagościły w języku angielskim – i tak naprawdę wciąż doskonale odzwierciedlają stan refleksji nad pornografią, jej znaczeniem, oddziaływaniem, specyfiką. Refleksji, która rozpoczęła się właściwie całkiem niedawno.

Wielki Wybuch i brud

Lyndon Johnson, prezydent Stanów Zjednoczonych, powołał w 1969 r. Komisję ds. Obsceniczności i Pornografii. Zespół ekspertów wchodzących w jej skład miał za zadanie zbadać wpływ, jaki wywierają obsceniczność i pornografia na społeczeństwo (w tym przede wszystkim na osoby nieletnie), oraz związek tych zjawisk z przestępczością i innymi zachowaniami antyspołecznymi. Rok później, w październiku 1970 r. – a więc kiedy branża pornograficzna kiełkowała, w czasie znakomicie przedstawionym w serialu

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Kościół bez patriarchatu