Subskrybuj
Lody z Włodzimierzem, koncert głębokiego słuchania w nowohuckiej Alei Róż, 3 lipca 2022 r. fot. Dominik Stanisławski / Dom Utopii
Muzyk i filozof. Łączy muzykę improwizowaną, nagrania terenowe, soundscape composition, instalacje dźwiękowe i zagadnienia poznawcze. Twórca projektu Audiosfera w Domu Utopii – Międzynarodowym Centrum Empatii, prowadzi warsztaty słuchania

Droga słuchania

Słuchaj wytrwale najcichszego dźwięku – zamknij oczy, wsłuchaj się spokojnie i głęboko w otaczający cię świat. Znajdź dźwięk najdelikatniejszy, najcichszy i podążaj za nim. Zmień sposób słuchania i poczuj, jak sam się zmieniasz

Jeszcze całkiem do niedawna uważano, że w pierwszej kolejności doświadczamy świata zmysłem wzroku. Wydaje nam się zupełnie naturalne, że podczas różnego rodzaju aktywności czy to powtarzalnych, jak przemierzanie drogi do pracy, czy wyjątkowych, jak niedzielny wypad za miasto lub wieczorne spotkanie ze znajomymi, przede wszystkim obserwujemy i to wrażenia wzrokowe zostają nam w pamięci. A co z dźwiękami, co ze słuchaniem? Czy słuch faktycznie jest zmysłem drugiego planu? Czy akustyczny wymiar rzeczywistości jest dla nas ważny, czy też można go pominąć? I czy faktycznie go pomijamy?

Wiek hałasu – wiek słuchania

Przynajmniej do II poł. XIX w. sądzono, że ludzie słuchają lub raczej słyszą (o tym, jaka jest różnica, już za chwilę) tak samo. Podobne przekonanie dotyczyło innych zmysłów. Powszechnie sądzono, że poznanie zmysłowe jest pasywne, zatem można być głuchym czy głuchawym bądź też słyszeć „normalnie”. Sytuacja zaczęła się zmieniać pod koniec XIX stulecia, m.in. za sprawą Eduarda Hanslicka (o tym słynnym muzykologu szerzej opowiem w kolejnych akapitach), by w XX w. doszło w kulturze zachodniej do tzw. zwrotu audytywnego.

Aktywności związane z dźwiękami stały się istotne nie tylko dla zawodowych muzyków i nie tylko muzyki…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jak żyć w ciałopozytywnym świecie