Subskrybuj
Tadeusz Oleszczuk fot. Piotr Małecki/Napo Images/Forum
Tadeusz Oleszczuk fot. Piotr Małecki/Napo Images/Forum
Pisarka, dziennikarka, publicystka, współzałożycielka Fundacji „Kultura nie boli”. W Big Book Cafe koordynuje i spina w całość program literacki. Autorka książek Lalki w ogniu. Opowieści z Indii, Znaki szczególne, Pojutrze. O miastach przyszłości, Między walizkami....

Pacjent chce zrozumieć

W medycynie będzie rosło znaczenie sztucznej inteligencji oraz zawodów technicznych. Radiolog zrobi badanie, maszyna zaś je przeanalizuje i stworzy opis. Tu dostaniemy wsparcie. Obawiam się, że marginalizowane będą aspekty ludzkie: rozmowa lekarza z pacjentem, spojrzenie w źrenice, dotyk.

Spotykamy się o dwudziestej. Właśnie wyszedł Pan z gabinetu. Jak dużo Pan pracuje?

Rano zacząłem od nagrania rozmowy o długowieczności, a potem przyszedłem do centrum medycznego, w którym przyjmowałem od 11.30 aż do teraz. Zastrzegłem, rozpoczynając pracę w tym miejscu, że muszę mieć na pacjentkę pół godziny. Choć tak naprawdę to też za mało, powinienem mieć dla każdej osoby godzinę, szczególnie że wiele przyjeżdża na wizytę do Warszawy zza Rzeszowa albo z Gorzowa Wielkopolskiego, z dokumentacją medyczną pokazującą wieloletnie dolegliwości, przy których dotąd nie znaleziono ich głównej przyczyny. To oczywiście duża presja i stres, bo zawsze staram się możliwie szybko to ustalić. Muszę uruchomić w głowie skan, zbadać pacjentkę, przeanalizować historię, porozmawiać i wytłumaczyć. Najważniejsze, żeby pacjentka rozumiała, w czym problem. Kiedy dziewczyna zrozumie, że to, co je, wpływa m.in. na jej tarczycę, na poziom prolaktyny, a to z kolei na inne rzeczy, wtedy ma szansę coś zmienić. A mnie się co pół godziny świeci w gabinecie lampka, że czeka już kolejna osoba. Dlatego piszę książki z praktycznymi wskazaniami. Nie jestem w stanie przyjąć wszystkich, którzy potrzebują pomocy.

Jak wyglądałoby spotkanie z pacjentką w świecie idealnym?Mam jeszcze w Łomży swój skromny gabinet, założyłem go 30 lat temu. Tam jestem na swoich warunkach. Mam dla pacjentki godzinę, a nawet trochę dłużej. Nie spieszymy się, mogę uczciwie wszystko wytłumaczyć, zapisać zalecenia dietetyczne, no i mamy czas, żeby system komputerowy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tęsknota za offlinem