Subskrybuj
Anka Sasnal fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Wyborcza.pl
Autorka podcastu „Przed premierą”, czyli rozmów o kulturze, która dopiero powstaje, i o tytułach, o których wkrótce będzie głośno. Członkini redakcji miesięcznika ZNAK

Miło mi pana poznać

Skończyłam 50 lat i lubię moment życia, w którym jestem. Nie chodzi o to, że podoba mi się upływający czas – ale doceniam rodzaj niepokoju, który mam wciąż w sobie. W moim przypadku niepokój oznacza ciekawość i zaangażowanie, by wciąż móc się w tym świecie przeglądać

Często jesteście z Wilhelmem w drodze.

Pierwszą podróżą, która miała znaczny wpływ na nasze życie, była wyprawa do Ameryki George’a W. Busha. Po trzech miesiącach rezydencji artystycznej przejechaliśmy autem z Teksasu do Kalifornii, z małym, wtedy 5-letnim Kacprem, a stamtąd do Nowego Jorku. To było doświadczenie prawdziwie beztroskiego podróżowania. Samochód stawał się czymś w rodzaju kapsuły, a świat za oknem jakby filmem. Człowiek zaczyna wtedy czuć się przyjemnie obcy. I nie musi za bardzo przejmować się rzeczywistością poza kapsułą. Takie podróżowanie niesie ze sobą poczucie bezpieczeństwa, uwalniając zarazem od konieczności zaangażowania. A to może być dobre, gdy jest się w drodze.

Takich podróży przez Stany odbyliśmy zresztą jeszcze kilka, a potem postanowiliśmy tam zamieszkać. Zrobiliśmy to. Wysiedliśmy z tej kapsuły, ale okazało się, że to wcale nie jest takie łatwe.

Życie w Ameryce nie wygląda jak na amerykańskich filmach. Chyba że z gatunku horroru społeczno-politycznego.

Ostatecznie zdecydowaliście się wrócić.Nasz ostatni pobyt w Stanach, w Los Angeles, gdzie kupiliśmy dom,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Analogowe nawyki