Subskrybuj
Lydia Davis fot. Adam Nadel/ Polaris/East News
Lydia Davis fot. Adam Nadel/ Polaris/East News
Historyk sztuki, współpracuje z „Zeszytami Literackimi”. Ostatnio wydała biografię Jaka szkoda. Krótkie życie Pauli Modersohn-Becker oraz zbiór opowiadań Ten kraj. Publikuje pod pseudonimem.

Poprawianie jednego zdania

W opowiadaniach Lydii Davis najsilniejsze emocje bywają rewersem suchego, wydrenowanego z emocji tonu. Autorka na warsztat bierze kwestie, o których nie mówi się na głos, które natomiast nieraz zaprzątają myśli. Choćby to, że nowa żona byłego męża jest ode mnie wyższa.

Lydia Davis nie zawsze czyta od deski do deski. Czasami pozwala się porwać opowieści. Nieraz jednak, zafascynowana formą, odkłada książkę z zakładką w środku. Nie wynika to z lenistwa czy roztargnienia. „Jest ogromna różnica między książką niedokończoną a książką przeczytaną do końca – stwierdza pisarka w jednym z tekstów na łamach »The Paris Review«. – Książka przeczytana w całości daje nam wizję całości, ogólnej struktury i zawartości i to jest jeden z jej aspektów, jej pełniejszy sens. Z kolei książka niedokończona daje poczucie, że pozostajesz w środku, należysz do tej książki, wciąż ją przeżywasz i że jej dalszy ciąg i zakończenie pozostają tajemnicą”.

Opowiadania Lydii Davis trudno porzucić niedoczytane: większość ma kilka stron, czasami zaledwie kilka linijek, a w skrajnych przypadkach tytuł jest dłuższy od samego opowiadania. Oszlifowane jak szlachetny kamień jej teksty są precyzyjne, liczy się w nich każda kropka, każdy wdech i wydech. Ludzie są w nich zwykle bezimienni albo oznaczeni tylko inicjałem. Głos mówiący zwykle należy do kobiety, jednak nie wiemy, jak ona wygląda ani ile ma lat. Davis nie zaspokaja ciekawości, oszczędza plastycznych szczegółów. Zamiast fabuły otrzymujemy urywek wewnętrznego monologu. Bywa, że jest to Kwestia gramatyki, a pisarka „łapie za słowa”: „Czy teraz, kiedy…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Sztuka uważnego podróżowania