Czy zastanawia się Ksiądz Biskup, jaki obraz Kościoła mają ci, którzy odchodzą, zniechęceni doświadczeniami własnymi lub tym, czego na temat Kościoła dowiadują się z mediów?Częściej zastanawiam nad tym, w jaki sposób my, pasterze, głosimy wiarę. To jest istotne. Interesuje mnie Kościół, który się dzieje. Wróciłem właśnie z Kongresu Nowej Ewangelizacji. Przyjechało tam 1200 osób przekonanych, że tym, co tworzy z nich wspólnotę Kościoła, jest doświadczenie spotkania z Jezusem Chrystusem, wspólne słuchanie Słowa, przyjmowanie sakramentów, nawrócenie. Wszystko inne – struktury, zwyczaje, zaangażowanie społeczne itd. – jest pochodną. Taki czy inny grzech lub małość można znieść ze względu na to, co jest istotą Kościoła. Po takim doświadczeniu inne myślenie o Kościele zawsze wydaje się nie dość głębokie. Jest powierzchowne, naskórkowe. Inna rzecz, że to, co jest najgłębszą prawdą Kościoła, powinno się także objawiać na jego powierzchni. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z antyświadectwem. Kiedy myślimy o ewangelizacji Krakowa, która ma się odbyć w dość nieodległym czasie, zastanawiamy…
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...