Koniec II wieku to czas ogromnych przemian w Kościele. Wspólnoty wiernych zaczynają oswajać się z myślą, że oczekiwana paruzja nie nastąpi tak prędko, jak to się wydawało pierwszemu pokoleniu. Pierwotna gorliwość zaczyna stygnąć. Nie oznacza to, że wiara gaśnie, ale staje się inna. Jak rośliny, które z upływem lata tracą pierwotną soczystość zieleni i zaczynają przyzwyczajać się do okresowego braku wilgoci oraz siły słońca, tak samo wierzący chrześcijanie powoli traktowali kohabitację z poganami jako stały element krajobrazu i próbowali ułożyć sobie życie w nowych okolicznościach. Niektóre instytucje, powstające pod wpływem konieczności chwili, okazują się użyteczne. Charyzmatyczne podejście charakterystyczne dla…