Książka składa się z tekstów okazjonalnych – wiele z nich powstało w okolicach setnej rocznicy urodzin pisarza, kiedy to zaroiło się od konferencji i sympozjów Gombrowiczowi poświęconych. A jednak zbiór tworzy dość zwartą całość. Z jednej strony spajają go tytułowe słowa: natura i teatr, które można pojmować na wiele sposobów, mnie jednak najbardziej właściwe zdaje się ich przeciwstawienie, które sygnalizuje problematykę autentyczności/nieautentyczności ja, a zarazem metafizycznej pewności, że życie nie jest snem (pomijam tym…
krytyk i historyk literatury, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ