Subskrybuj
Dr hab. filozofii, teolog, wykładowca Akademii Ignatianum w Krakowie. Redaktor „Tygodnika Powszechnego”. Ostatnio wydał Logos niepojęty (2010).

Trudne zalety pluralizmu

Spotkanie w jednej wspólnocie religijnej osób „przychodzących” różnymi ścieżkami z różnych „stron” stanowi wyzwanie dla tożsamości każdego wyznawcy – relatywizuje bowiem każdą poszczególną interpretację. Jako takie stanowi jednocześnie niezwykle cenne wydarzenie w życiu każdego człowieka religijnego.

Opublikowany w niniejszym numerze „Znaku” tekst Charlesa Taylora harmonijnie wpisuje się w szerszy kontekst innych tekstów kanadyjskiego filozofa (1), dotyczących przemian religijności, jakie zaszły w kulturze euroatlantyckiej od czasów średniowiecza. Nie będę się tu wypowiadał na temat ogólnej trafności socjohistorycznych diagnoz Taylora. Sądzę jednak, że ma on rację, gdy zwraca uwagę na istniejący obecnie pluralizm ścieżek, którymi ludzie dochodzą do tego, co nazywają swoją wiarą religijną (Taylorowi chodzi w pierwszym rzędzie o wiarę chrześcijańską). Zasadne jest zatem pytanie…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Koniec religii czy różne ścieżki wiary? Debata z Charlesem Taylorem