Subskrybuj

W poszukiwaniu teologii i teologów

Teologii nie da się ściśle zdefiniować i wyznaczyć jej precyzyjnych granic, niemniej jednak warto rozróżniać pomiędzy teologią, wymiarem teologicznym i miejscami teologicznymi(loci theologici). Właściwie wszystko może być locus theologicus, czyli przestrzenią, w której rodzi się refleksja teologiczna. Takim miejscem może być literatura, film, malarstwo. Teologicznie inspirująca jest dla mnie na przykład powieść Bułhakowa <em>Mistrz i Małgorzata</em>. Nie nazwałbym jednak pisarza teologiem, a jego dzieła teologią.

Kiedy czytałem tekst Roberta Rynkowskiego o tym, co właściwie możemy nazwać teologią i kto zasługuje na miano teologa, przypomniałem sobie jeden z wierszy Edwarda Stachury: „Wszystko jest poezją, a najmniej poezją jest napisany wiersz; każdy jest poetą, a najmniej poetą jest poeta piszący wiersze”. Rynkowski stawia tezę: „Teologia w ścisłym sensie to taka racjonalna ludzka rozmowa o spotkaniu z objawionym Bogiem, w której uczestniczy sam Bóg” (s. 91). I rozwija ją w różnych kierunkach. Stwierdza: „Teologię jako rozmowę może tworzyć dwóch profesorów, a równie dobrze dwóch górali” (s. 90). Albo: „Nie do przyjęcia jest model teologa-naukowca zamkniętego w murach uczelni i koncentrującego się na abstrakcyjnych problemach teologicznych” (s. 91). Czy też: „Czasami można mieć nieodparte wrażenie, że na…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy diabeł nas jeszcze kusi?