Jesienią 2010 roku odsłonięto w Świebodzinie pomnik Chrystusa Króla. Ze względu na rozmiary monumentu (ok. 36 metrów, a razem ze specjalnie usypanym kopcem – ponad 50 metrów) wydarzenie to należałoby wpisać do Księgi rekordów Guinnessa, ja widzę w nim natomiast wskazówkę dotyczącą jednego z możliwych kierunków rozwoju polskiego katolicyzmu. Można by go nazwać „odgórnym”, patriarchalnym, klerykalnym. Trafnie opisał go kiedyś ks. Józef Tischner, relacjonując spór proboszcza z artystą malarzem o sposób przedstawiania obecności w świecie tego, co święte. Chodziło o wizerunek Brata Alberta: czy powinien on górować nad ubogimi i z wysoka podawać im chleb – taka…
Publicysta katolicki, wieloletni redaktor „Znaku”, były prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze”.