PodejrzaniPewnego poranka na Bliskim Wschodzie – jakieś cztery tysiące lat temu – pewien niemłody już, ale wciąż jeszcze zdumiewająco żwawy pan zabrał syna na spacer. Wspólnie udali się na szczyt leżącego nieopodal wzgórza. Chłopiec dźwigał na plecach drwa – ojciec wyjaśnił mu, że będą potrzebne, by mogli zbudować ołtarz, na którym następnie dopełnią rytualnej ofiary całopalenia. W istocie jednak miało się wydarzyć coś zgoła odmiennego. Bóg, któremu spośród wszystkich innych bóstw ojciec chłopca – Abraham – oddawał najwyższą cześć, nakazał mu złożyć w ofierze właśnie jego jedynego i umiłowanego syna, Izaaka. Finał tej historii jest powszechnie znany. Na scenę wkroczył anioł, tłumacząc, że tak naprawdę Bóg wcale nie oczekuje, by Abraham zgładził syna – w zamian może złożyć w ofierze baranka. W rzeczywistości poddany został jedynie próbie. Współczesny czytelnik nie ma też raczej wątpliwości, czego dokładnie owa próba dotyczyła. Wystarczy zapytać dowolnego przedstawiciela jednej z trzech religii Abrahamowych (judaizmu, chrześcijaństwa, islamu), w których wspólnych początkach pojawia się ta mglista postać i których wyznawcy stanowią…