Subskrybuj

Zmierzch religii smoleńskiej?

Zmierzch religii smoleńskiej?

Temat miesiąca

  • Koniec polskiej cywilizacji Polska tożsamość okazuje się histeryczna i absolutnie słaba, w związku z tym niezdolna unieść nawet najmniejszej krytyki. Najmniejszej. To jest tragedia. Tak zwany obóz patriotyczny to w tej chwili obóz ludzi, którzy uważają, że ktokolwiek wypowiada jakkolwiek krytyczne sądy na temat Polski i Polaków, po prostu jest zdrajcą. W ogóle nie ma tutaj miejsca na coś takiego jak lojalna krytyka albo krytyka, której celem jest poprawa języka tożsamości i jego artykulacji. To jest absolutny podział.
  • Polska kultura jest katolicka Chrześcijaństwo jest religią uniwersalną, ale ma swoje warianty narodowe. A więc jest jasne – mówi w rozmowie ze „Znakiem” Bronisław Wildstein – że kultura polska będzie eksponowała własny wariant chrześcijaństwa, co nie znaczy, że w tym wypadku musi ono zatracić swój uniwersalny wymiar. W Polsce to jest tym bardziej wyjątkowe, ponieważ Polska była bardzo długo pozbawiona suwerenności i religia wówczas stanowiła czynnik spajający. Zwłaszcza że mieliśmy do czynienia z odebraniem suwerenności w dużej mierze przez państwa deklarujące odmienne wyznania: prawosławie i protestantyzm. A więc w tym momencie odwołanie się do tradycji religii jako spoiwa wspólnoty jest rzeczą naturalną. Symbole narodowe i religijne są w tym wypadku wyjątkowo zintegrowane. Po prostu: taka jest polska kultura i nie ma innej.
  • Porzućcie romantyzm! Niewielu jest polityków, którzy wciąż posługują się zaproponowanym przez papieża Benedykta XVI językiem wartości nienegocjowanych, a ci, którzy przy tym trwają, pozostają poza parlamentem. Marginalizacja, która jest ich udziałem, nie stanowi jednak dowodu nieskuteczności. Swoją postawą są raczej świadectwem nędzy środowisk katolickich, które tracą swój sensus catholicus i nie potrafią przeciwstawić się poganizacji języka polityki po katastrofie smoleńskiej, nie potrafią przypominać, że od symbolicznego zwycięstwa w wirtualnej wojnie ważniejsze jest czynienie polskiego prawa bardziej sprawiedliwym.
  • Kto się boi liberalnej religii obywatelskiej? Czy w świecie współczesnym istnieje możliwość powrotu do religii obywatelskiej, służącej państwu, a nie będącej z nim w konflikcie? Od tak rozumianej religii liberałowie mogliby się czegoś nauczyć, na przykład współistnienia celów liberalnych z celami religijnymi.
  • Liberalizm po przejściach Nic nie stoi na przeszkodzie, by liberałowie podjęli próbę krytycznej przekładu treści religijnych bądź „romantycznych” na język liberalny, tak by nie utraciły zawartego w nich potencjału sensu, a jednocześnie przestały być „naturalnym” elementem wyposażenia rozmaitych odmian antyliberalizmu, pełnymi garściami korzystających z polskiego imaginarium patriotyczno-cierpiętniczo-romantycznego.
  • Religia, polskość i intelektualiści Mechanizm przystosowania inspiracji romantycznej do potrzeb polskości wyraźnie dostrzeżemy na przykładzie postaw wobec religii, wobec katolicyzmu. Temat to ważny – zwłaszcza dzisiaj – a równocześnie i rzadko podejmowany, i delikatny.
  • Tragedia, która nas nie odmieniła Niebawem minie rok od katastrofy smoleńskiej – największej narodowej tragedii w III Rzeczypospolitej.

Od redakcji

  • Nowe otwarcie? Wieczorny pociąg relacji Warszawa – Kraków. Kupując bilet, spotykam znajomego dziennikarza. Siadamy obok siebie, pociąg rusza, a rozmowa od razu schodzi na tematy polityczne. „10 kwietnia krzyż powróci na Krakowskie Przedmieście” – oznajmia na wstępnie.

Refleksje

  • <em>Homme de lettres</em>, czyli prawdziwa misja Lamberta Strethera Lambert Strether, bohater Ambasadorów, przybywa z Woollett w stanie Massachusetts do Paryża. Stąpa po niepewnym gruncie i nierzadko czuje się zdezorientowany.
  • Pożegnania Nagła śmierć arcybiskupa Józefa Życińskiego stworzyła w Kościele w Polsce trudną do zasypania wyrwę. Odszedł bowiem biskup stosunkowo młody (od kościelnej emerytury dzieliło go aż dwanaście lat), niezwykle pracowity, a przy tym nowoczesny i niebojący się mediów.
  • Gorzkie żniwa Książka Jana Tomasza Grossa i Ireny Grudzińskiej-Gross Złote żniwa na nowo rozpaliła debatę na temat postaw Polaków wobec ludności żydowskiej w czasach powojennych. W tym numerze publikujemy rozmowę o pamięci, odpowiedzialności i poczuciu skruchy.
  • Na początku było wezwanie Chrześcijaństwo, tak jak je rozumiem, jest przede wszystkim „religią paradoksu”. Jest to wiara, w której centrum stoi krzyż i która nawet w obliczu radości ze zmartwychwstania nie zapomina o Jezusowym okrzyku „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”.
  • Narodziny Boga Współczesny czytelnik nie ma wątpliwości, czego dotyczyła próba, jakiej poddany został Abraham – sprawdzana była jego wiara. Ale skąd wzięła się owa wielka ufność kierowana do Boga Jedynego wśród ludu otoczonego wyznawcami religii politeistycznych i pielęgnujących racjonalność Greków?
  • Drewniany język. O listach biskupów w sprawie in vitro Nieustannie podnoszą się lamenty, że stanowisko Kościoła w sporze o in vitro jest nieżyczliwie interpretowane i wypaczane. To się rzeczywiście zdarza. Wina jednak leży w dużej części po stronie Kościoła. Jeśli bowiem chce się być w sporze stroną, która stawia większe wymagania i nawołuje społeczeństwo do wyrzeczeń w imię wyższego dobra, nie można ignorować sposobu, w jaki przedstawia się swoje argumenty.
  • Oszustwo i kolonializm – nowy handel gazami cieplarnianymi Uchwalony w 1997 roku Protokół z Kioto, który stawia przed społecznością międzynarodową cel ograniczania emisji gazów cieplarnianych, powstał w odpowiedzi na alarmujące doniesienia na temat zmian klimatycznych. Okazuje się, że początkowo witany z entuzjazmem traktat jest obecnie wykorzystywany jako licencja pozwalająca bezkarnie zanieczyszczać atmosferę, bioróżnorodność zastępować szkodliwymi monokulturami, a tysiące ludzi przesiedlać, żeby przejąć ich ziemie.
  • Historia mówiona – historie niezapomniane Stół, kawa i ciasto, naprzeciwko starsza pani bądź pan, niekiedy udzielający wywiadu razem. Słuchałam o przedwojennych Żydach w Szczebrzeszynie, a raczej o ich stereotypowym wyobrażeniu, o czasach okupacji, brutalnych obrazach opowiadanych z uśmiechem przez babcię. O pociągach prowadzących do Bełżca, o spaleniu ukrywających się Żydów w stogu siana i wierze w boską karę, która spadła na ich morderców w postaci niepełnosprawnego dziecka. Wszystko w czasie niespełna godzinnej rozmowy.

Zdarzenia – książki – ludzie

  • Lekka przesada We Lwowie zabawny moment: pierwszego dnia wieczorem, przy kolacji, nagle oskarżyłem moich współtowarzyszy podróży, że nic nie rozumieją z tego miasta, że traktują je tak, jakby byli w dowolnym miejscu Europy, w Liverpoolu albo w Bochum, że nic nie czują, omiatają obiektywnymi spojrzeniami ulice i place tak, jakby byli tylko aparatami fotograficznymi, a przecież to jest miasto niezwykłe, tu są rzeczy wspaniałe, chociaż ukryte...
  • Naturze wszystko jedno W Drugim traktacie o rządzie John Locke pisał, że każdy człowiek ma prawo do przetworzenia tylko takiej ilości zasobów, jaka zagwarantuje mu dostatnie życie. Resztę należy pozostawić innym, bo konsumpcja ponad potrzeby jest grzechem. Harald Welzer w Wojnach klimatycznych przekonuje nas, że Lockowska metafora już się zdezaktualizowała.
  • Religia w epoce postsekularnej Trzy tygodnie po tym, jak 11 września 2001 roku samoloty pasażerskie wbiły się w wieże World Trade Center w Nowym Yorku, Jürgen Habermas wygłosił we Frankfurcie nad Menem jedno ze swoich najsłynniejszych przemówień. Filozof, który wcześniej nazywał się „religijnie niemuzykalnym”, zaskoczył licznymi nawiązaniami do religii. Społeczeństwo współczesne – przekonywał – pomimo „rozdziału religii od państwa” oraz „napięcia między zsekularyzowanym społeczeństwem a religią”, powinno uznać przekonania religijne za coś więcej niż tylko relikty przeszłości. Religia jako podstawa zachodniej moralności jest dla filozofii „wyzwaniem poznawczym”.
  • Józef Życiński – biskup interdyscyplinarny Są ludzie, którym – by sparafrazować tytuł znanego filmu – ze śmiercią jest wyjątkowo nie do twarzy. Do takich osób należał arcybiskup Józef Życiński, człowiek emanujący życiem jak mało kto.
  • „Kochaj mnie lub zabij” Nazwy pokoleń, ugrupowań czy ruchów artystycznych, wybierane przez samych twórców lub nadawane przez krytyków i badaczy, spełniają bez wątpienia istotną funkcję.
  • Córka proroków. Czesław Miłosz i Jeanne Hersch „We własnym życiu nie wolno poddawać się rozpaczy z powodu naszych błędów i grzechów, ponieważ przeszłość nie jest zamknięta i otrzymuje sens nadany jej przez nasze późniejsze czyny” – napisał Czesław Miłosz po śmierci Jeanne Hersch. Historię romansu poety i filozofki oraz powstania Zdobycia władzy – powieści o narodzinach „ludowej” – Polski opowiada Andrzej Franaszek.
  • Nieoswojona teologia Jerzego Nowosielskiego 21 lutego 2011 roku zmarł w Krakowie Jerzy Nowosielski – jeden z najwybitniejszych polskich malarzy i niezwykły teolog ekumenizmu. „Ponadwyznaniowość” myśli artysty, śmiałości jego intuicji oraz otwarcie na bogactwo różnych religii – zauważa Krystyna Czerni – stanowi wyzwanie dla duchowego konformizmu naszych czasów i prowokuje do osobistych poszukiwań. 
nr671

Ilustracja okładkowa: