Subskrybuj

Racjonalność wiary w cuda

Cuda nie są zagrożeniem dla nauki: nie obalają odkrywanych przez naukę praw ani nie zrównują nauki z legendą i fantazjowaniem. Nauka – także nauka uprawiana przez wierzących w cuda chrześcijan – ma cuda ignorować. Nauka ma odkrywać i opisywać regularności i prawa, nie zatrzymując się nad cudownymi wyjątkami.

Wszyscy chrześcijanie muszą wierzyć w cuda, wśród których najważniejszym jest Zmartwychwstanie. Tymczasem niejednokrotnie, kiedy przychodzi nam publicznie wyznać taką wiarę, czujemy się zażenowani. We współczesnym świecie wiara w cuda wydaje się czymś anachronicznym, irracjonalnym, zabobonnym. Ba! Wiara w cuda wydawała się czymś anachronicznym już świętemu Augustynowi, który we wczesnych pismach z pewnym zażenowaniem poruszał ten temat i sugerował, że cuda zdarzały się w okresie apostolskim, ale w jego czasach, na przełomie IV i V wieku, już nie (potem na szczęście zmienił zdanie).

Głównym powodem tego stanu rzeczy jest utrzymujące się przekonanie, że wiara w cuda stoi w konflikcie z nauką, a ponieważ nauka – zwłaszcza dyscypliny przyrodnicze – stanowi wzorzec ludzkiej racjonalności, wiara w cuda jest czymś nieracjonalnym.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Prezydencja na czas kryzysu