Seks w ujęciu etyki katolickiej nie jest sferą, gdzie reguły stwarzają się same, zupełnie spontanicznie. Sferą, której można nie poświęcać refleksji, zakładając, że sama z siebie rozwija się wspaniale. W związku z aktywnością seksualną człowieka pojawiają się pytania o to, co jest dobre, co jest moralne, co służy samemu człowiekowi. Pojawia się też automatycznie potrzeba określenia i wykluczenia tego, co jest złe. Katolicka etyka seksualna zakłada, że odpowiedzi na te pytania nie można zostawić jedynie sumieniu jednostek. Dopiero bowiem „sumienie dobrze uformowane jest prawe i prawdziwe” (KKK, 1783). Formacja sumienia wymaga zaś pewnych określonych norm ogólnych, które Kościół podaje – jak sam twierdzi – w oparciu o słowo Boże (Ewangelię)…
Tłumacz, dramatopisarz, dr filozofii. Napisał książkę o modernizmie katolickim (Producenci margaryny? Marian Zdziechowski i polski modernizm katolicki, 2018) i uczył się teatru u Iwana Wyrypajewa. Przekładał Billa Gatesa, Juliję Jakowlewą i Sharon Stone