Subskrybuj

Respekt to nie wszystko

Dzięki naszemu spojrzeniu na obce cierpienie możemy zapoczątkować odnowę chrześcijaństwa w warunkach późnej nowoczesności. Odnowy wymaga sam początek, w którym Bóg, składając obietnicę zbawienia, w swej solidarności zbliżył się nieodwołalnie do cierpiących, zrozpaczonych i „przeklętych tej ziemi”. Wtedy pamięć o Bogu połączyła się nierozerwalnie z ludzką pamięcią o cierpieniu.

Do przełomowych osiągnięć europejskiego oświecenia politycznego należy to, że w ramach swych procesów sekularyzacyjnych, dzięki uwolnieniu od religii, ustanowiło podstawowe prawo do „wolności religijnej”. Neutralne światopoglądowo państwo prawa umożliwia i jednocześnie chroni wolność, w jakiej spotykają się ze sobą wierzący, wierzący inaczej i niewierzący. Zróżnicowanie, inność i wielość – oto słowa klucze charakteryzujące sferę publiczną, w której różnorodność mieści się zawsze w horyzoncie pewnego interesu praktycznego. Martin Jäggle słusznie zauważył: „Wielość bywa co prawda interpretowana jako różnorodność w sensie bylejakości, jako praktyka relatywistyczna czy jako dowolność pozbawiona wartości. Gdy tak sądzimy, ignorujemy jednak fakt, że w praktyce społecznej wielość jest dana jako realna możliwość na tyle, na ile jest wielością »nasyconą wartościami«, zatem – »kulturą wzajemnego uznania« (Ch. Taylor)” 1. Światopoglądowo neutralne państwo prawa musi wymagać zarówno od swoich obywateli niewierzących, jak i wierzących cnót politycznych, które są niezbędne do „przyzwyczajania się do praktyk i modeli myślowych kultury politycznej opartej na wolności” 2 (co zawsze wiąże się z procesami nabywania wiedzy i umiejętności). Jak twierdzi Jürgen Habermas, w ustroju pluralistycznym liberalne państwo prawa jest zdane na dostępną wszystkim jego obywatelom legitymizację wspólnotowego sposobu życia („konwiwialności”) w ramach prawa rozumu. Stąd państwo prawa nie może zadowalać się istnieniem…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polak katolik – tożsamość do wzięcia