Mówiono o nim, że chadzał „po manowcach” – nie w tym znaczeniu, jakoby sam błądził, ale dlatego, że był gotów iść wszędzie tam, gdzie czekali ludzie pragnący rozmawiać z nim o Ewangelii.
Biskup Tadeusz Pieronek słynął z ciętego języka. I z braku dyplomacji w wyrażaniu poglądów. Jego oceny bywały ostre – i to zarówno wtedy, gdy wypowiadał się o swoich ideowych przeciwnikach, jak i…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Cenzura w Kościele