Subskrybuj
Filozof, teoretyk kultury, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych PAN. Autor książki Zatrzymać historię. Walter Benjamin i mniejszościowy materializm (2016) oraz współautor antologii Romantyczny antykapitalizm (2018). Aktualnie przygotowuje pracę na temat związków medycyny, teologii i polityki...

Wiek świecki? Paradoksy sekularyzacji

Propozycji teoretycznego ujęcia zjawiska sekularyzacji jest wiele. Wszystkie wskazują jednak na napięcie pomiędzy jego aspektem pozytywnym i negatywnym. Z jednej strony sekularyzację rozpatruje się autonomicznie jako proces wyzwalania się spośród różnych form zależności, których uosobieniem jest religia. Z drugiej zaś, podkreśla obecny w niej moment zerwania z myśleniem religijnym, gest sprzeciwu wobec niego.

W wakacyjnym numerze miesięcznika „Znak” (lipiec–sierpień 2011) rozpoczęliśmy dyskusję na temat sekularyzacji. Opublikowaliśmy dotąd głosy księdza Andrzeja Draguły, Piotra Napiwodzkiego, Nilüfer Göle, Johna Graya, Krzysztofa Michalskiego, Tomáša Halíka, ks. Piotra Mazurkiewicza, Cezarego Kościelniaka oraz Tadeusza Bartosia. W tym numerze kolejne głosy: Karola Tarnowskiego, Adama Lipszyca i ks. Janusza Mariańskiego.

Czy sekularyzacja może nam coś w myśleniu religijnym odsłonić, czy może je w jakiś sposób rozwinąć, czy też jej rola zamyka się raczej wyłącznie w akcie negacji czynionym wobec religii?

KAROL TARNOWSKI:Świat zsekularyzowany (m.in. dzięki postępom nauk szczegółowych) to świat odarty z symbolicznych znaczeń, którymi był przepełniony w poprzednich epokach. Coraz wyraźniej przestaje on potrzebować odniesienia do rzeczywistości transcendentnej, zaczyna sam sobie wystarczać, zresztą nie tylko na poziomie czysto przyrodniczym, ale także ludzkim. Proces ten prowadzi do sytuacji, która przez współczesnych myślicieli, nie tylko religijnych, jest określana mianem kryzysu metafizyki i śmierci Boga. Równocześnie jednak otwiera ona zupełnie nowe perspektywy etyczne, w pewnym sensie wyczerpujące się w alternatywie: albo Boga nie ma i można wszystko, albo wręcz przeciwnie, Boga nie ma (czy też Bóg milczy), więc nasze poczucie odpowiedzialności za świat, a przede wszystkim za innych ludzi jest większe. Wszystkie te aspekty współczesnej rzeczywistości czynią niezwykle atrakcyjną formację…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Tajny dziennik Białoszewskiego