Subskrybuj

Tajny dziennik Białoszewskiego

Tajny dziennik Białoszewskiego

Edytorial

  • Mądrość etapu W zeszłym miesiącu opublikowaliśmy blok tekstów na temat relacji Kościoła i lewicy. Pytaliśmy przede wszystkich o przyczyny zaniku przyjaznego i owocnego dialogu środowisk lewicowych i ludzi Kościoła po roku 1989.

Temat miesiąca

  • Dalekie od równowagi Nie widać na razie istotnych oznak wycofania się w styl życia zgodny z doktryną zrównoważonego rozwoju, ale niebezpieczne jest samo dążenie do niego. Co on bowiem oznacza? Wpasowywanie przyszłości w ramy naszych dzisiejszych wyobrażeń, nieustanne powielanie współczesnych zachowań, niesłusznych przekonań i błędów.
  • Etyka nad techniką. Przyszłość Planety wg Kościoła Zgadzamy się na ogromną niesprawiedliwość w świecie. Pozwalamy, żeby 20% populacji Ziemi korzystało z 80% jej zasobów. Ta nierówność wpisana w system jest grzechem społecznym i strukturalnym, ale godzimy się na nią i przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Czy można się łudzić, że rozwiązaniem jest rozwój technologii?
  • Ile ekologii w „ekologii”? Nauka a hierarchie wartości Zawodowi ekolodzy często muszą odpowiadać na pytanie: „Jak jest naprawdę?”. Czy powinniśmy martwić się ociepleniem globalnym? Co jest lepsze: elektrownia jądrowa czy gaz łupkowy? Czy popierać nowe wyciągi narciarskie czy ochronę świstaków? Rozterki pytających wynikają z pomieszania odrębnych obszarów ludzkiego poznania i działania: sfery materialnych faktów i wartości, domeny nauki i etyki.
  • Pożegnanie z ekologią? Wydawało się, że ekologia jest jedyną szansą. Alternatywą miały być nagminne huragany, powodzie, choroby i inne oznaki końca świata. Można też było odnieść wrażenie, że społeczność międzynarodowa traktuje poważnie nadciągające zagrożenia, kiedy powstawały porozumienia łączące prawie wszystkie państwa w walce o utrzymanie Ziemi w dobrym stanie. Powoli jednak okazuje się, że nie stajemy na wysokości zadania, a naukowcy, myśląc o nadciągającej katastrofie, przygotowują „plan B”.
  • Opcja Pinatubo Inżynieria ekosystemów wymaga, podobnie jak inne formy walki z ociepleniem klimatu, współdziałania w wymiarze globalnym. Ktokolwiek zdecyduje się skorzystać z „opcji Pinatubo”, czy to będą Amerykanie, Chińczycy czy Rosjanie, wywoła efekt na całej kuli ziemskiej. Nie wszystkim musi to odpowiadać. Działania unilateralne w takiej sytuacji to najlepsza recepta na rozwój innego, katastrofalnego scenariusza – wojny klimatycznej.

Debaty

  • Gorliwy nadinterpretator Jak na człowieka, który – bez względu na jakość swych dzieł – szczerze przejmuje się tragediami, o których pisze, poglądy Goldhagena na geopolitykę wydają się albo umyślnie naiwne, albo po prostu idiotyczne.
  • Cierpkie owoce dialogu Jeśli dialog stanowi treść wewnętrznego życia Boga, tym bardziej powinien stanowić treść życia Kościoła i życia społecznego. Dziś często słowo „dialog”, podobnie zresztą jak słowo „miłość”, jest nadużywane. Dialogi, czy to polityczne czy ewangelizycyjne, bardzo często przybierają postać walki sił: czy ja podporządkuję się mojemu rozmówcy, czy on podporządkuje się mnie. Dialog niszczy dziś wyolbrzymiony subiektywizm, który skłania jednostki do absolutyzacji swoich stanowisk.
  • Na razie tylko obietnica Nie należy zamykać się na możliwość współdziałania. Być może w najbliższym bądź średnioterminowym czasie układ sił w Polsce zmieni się na tyle, że nie tylko możliwe, ale wręcz pożądane dla obu stron będzie wspólne występowanie lewicy i Kościoła w niektórych kwestiach. Lewica musi być otwarta na dialog z Kościołem, jeśli tylko pojawi się w nim partner do takiego dialogu.
  • Kościół, lewica, wojna Czy lewica i Kościół mogłyby ze sobą dialogować, a nawet mówić jednym głosem, czy też taki dialog jest niemożliwy? Odpowiadam: dialog jest możliwy, ale raczej teoretycznie niż praktycznie. No i zależy, o jakim Kościele (i o jakiej lewicy) mówimy. W przeszłości bowiem bywało różnie.

Idee

  • Wiek świecki? Paradoksy sekularyzacji Propozycji teoretycznego ujęcia zjawiska sekularyzacji jest wiele. Wszystkie wskazują jednak na napięcie pomiędzy jego aspektem pozytywnym i negatywnym. Z jednej strony sekularyzację rozpatruje się autonomicznie jako proces wyzwalania się spośród różnych form zależności, których uosobieniem jest religia. Z drugiej zaś, podkreśla obecny w niej moment zerwania z myśleniem religijnym, gest sprzeciwu wobec niego.
  • Prawda miłości Wyznawać miłość to przechodzić od zdarzenia-spotkania do początku konstrukcji prawdy; to zatrzymywać przypadek spotkania w formie początku. Miłosne wyznanie jest przejściem z przypadku w przeznaczenie, i właśnie dlatego jest ono tak niebezpieczne oraz naładowane wielkim lękiem.
  • Europa: religie na wolnym rynku Pomimo kryzysu religijnego w Europie Zachodniej wciąż wielu ludzi, którym świecka kultura nie wystarcza, poszukuje na nowo zagubionej Transcendencji. Wiek XXI nie musi być wiekiem indyferentyzmu i ateizmu, być może będzie stuleciem wielu bóstw i wielu duchowości.
  • Filozofowie i miłość W filozofii miłości tkwi wielkie napięcie. Z jednej strony jest w niej rodzaj racjonalnego podejrzenia wobec miłości postrzeganej jako całkowicie naturalna ekstrawagancja seksualna. Z drugiej strony zaś – apologia miłości zbliżonej do religijnego porywu, której tło stanowi chrześcijaństwo będące przecież religią miłości.

Ludzie – książki – zdarzenia

  • Polityka jak literatura? Poznawcza i twórcza niemoc formalizmu redaktorów „Pressji” wynika z braku uniwersalnej wizji politycznej
  • Dziennik we dwoje – Miron – mówię bardzo ostrożnie, żeby go nie zrazić – trzeba by jakąś marynarkę. Ta kurtka, to jedyne, co masz na górę. – Nie jestem przeciwny marynarce. Latem można by nosić. Tylko mnie tą marynarką nie zanudźcie.
  • Hering, Czapski, Białoszewski Układam portret Mirona w ruchu, ze wspomnień własnych oraz z tego, co on sam o sobie powiedział. Ale to nie wystarcza. Trzeba wybiec w przeszłość, gdy Miron nie był jeszcze „tym” Mironem.
  • Szibbolet nie dla Tadeusza Różewicza W październikowym numerze „Znaku” redakcja miesięcznika zadała przewrotne pytanie: „Czy Nobel zasłużył na Różewicza?”. Tak, Nobel zasłużył na Różewicza i Różewicz zasłużył na Nobla, ale nie dlatego, że autor Płaskorzeźby stał się reformatorem języka polskiej poezji.
  • Czas dzienników Druk odbiera dziennikowi jego dynamiczny, a zarazem niepowtarzalny w swej materialności sposób istnienia, zamieniając proces w wytwór, wieloletnią i wielowymiarową praktykę piśmienną w tekst.
  • Ryzyko głośnego myślenia Był osobowością z natury antydogmatyczną, wrogiem „pewności duchowej” i „myślowej asekuracji”.

Inne

Ilustracja okładkowa: