Tradycja zasłaniania twarzy przez muzułmańskie kobiety budzi w Europie liczne kontrowersje i jest źródłem gorących debat, które niejednokrotnie kończyły się wprowadzaniem zakazu noszenia chust i zasłon albo ograniczeniami w ich dopuszczalności. W niniejszym tekście chciałabym przyjrzeć się argumentom zwolenników podobnych zakazów. Czy wszystkie przytaczane przesłanki są słuszne? A może muzułmankom odmawia się prawa głosu w procesie legislacyjnym? W końcu – czy w tych przypadkach, kiedy sprzeciw wobec chust ma przekonujące podstawy, zawsze potrzebujemy wprowadzania nowych regulacji prawnych? Chciałabym przeanalizować także główne wątki pojawiające się w wypowiedziach przeciwników zasłaniania twarzy. Czy ich sprzeciw wypływa naprawdę z troski o równouprawnienie płci, czy może raczej jest próbą wykorzystania sporu do swoich celów? Zakazywanie muzułmankom zasłaniania twarzy jest źródłem daleko idących reperkusji i zakorzenia nas w dyskursie krytycznym wobec zasłon. Zostawiam na boku pytanie o to, czy zachodzi tu pogwałcenie wolności religijnych, ponieważ kwestia ubioru kobiet jest dyskusyjna także dla samych wyznawców islamu. Jednak należy zwrócić uwagę, że omawiane zakazy ograniczają wybory kobiet dotyczące tego, jak chcą wyrażać na zewnątrz swoją tożsamość. Zgadzam się z argumentem mówiącym, że zakrywanie twarzy przez muzułmanki może utrudniać aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Nie zmienia to jednak faktu, że…
Przewodnicząca Muslim Women's Network UK (www.mwnhelpline.co.uk), organizacji charytatywnej, która działa na rzecz rozwoju społecznej sprawiedliwości i równości praw muzułmańskich kobiet i dziewcząt. Sieć prowadzi m.in. infolinię dla muzułmanek (www.mwnhelpline.co.uk).