Marek Maraszek: Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Pana książce Feline Philosophy (Kocia filozofia), pomyślałem o sporej odwadze, której wymaga ten temat. Od dwóch lat mieszkam z kotką i odnoszę wrażenie, że wtajemniczenie mnie w jej świat jest absolutnie ostatnią rzeczą, na której jej zależy.
John Gray: Z całą pewnością jest to wyzwanie. Koty nie wykazują bowiem żadnego zainteresowania w komunikowaniu ludziom swoich poglądów, o czym przekonałem się, mieszkając z nimi przez ponad 30 lat. Ostatni z nich, kot rasy birmańskiej imieniem Julian, zmarł przed rokiem w wieku 23 lat, a zatem w dość sędziwym. Przez ten czas miałem okazję poznać i uszanować głęboką różnicę między nami w sposobie, w jaki odnosimy się do świata. Zaakceptowałem więc fakt, że jakakolwiek rekonstrukcja kociego zachowania to coś z gruntu spekulatywnego, opartego na domniemaniach.
Niełatwo znaleźć drogę do umysłu kota.
Tak, choć patrząc na zagadnienie z innej perspektywy, koty to nie tylko bardzo różniące się od nas stworzenia, ale też takie, z…