Piękno, które w tym społeczeństwie przypisano kobietom, jest sceną ich zniewolenia. Prawomocny jest tylko jeden standard kobiecego piękna: dziewczyna. Mężczyźni korzystają z ogromnego przywileju, nasza kultura dopuszcza bowiem dwa standardy męskiego piękna: chłopiec i mężczyzna. Piękno chłopca przypomina piękno dziewczyny. W przypadku obu płci jest to piękno delikatne, które rozkwita w naturalny sposób jedynie na wczesnym etapie życia. Mężczyźni mogą się na szczęście odnaleźć w innym standardzie urody – bardziej szorstkiej, o pełniejszej, cięższej sylwetce. Mężczyzna nie opłakuje utraty gładkiej, bezwłosej, wolnej od zmarszczek skóry chłopca, bo tylko zamienia jedną formę atrakcyjności na inną: jego męska cera nabywa ciemniejszej barwy, staje się szorstka od codziennego golenia, ukazuje…
Amerykańska krytyczka literacka, eseistka, powieściopisarka, działaczka na rzecz praw człowieka. Do jej najsłynniejszych prac należą zbiory esejów: O fotografii, Choroba jako metafora, Widok cudzego cierpienia.