I
1. Stary profesor patrzy przez okno w dół na ulicę. Właśnie przechodzi na drugą stronę młoda dziewczyna. Dziwi się, jak można tak pewnie poruszać się na dwóch nogach.
2. Słyszy czasem w głowie swoje imię w formie zdrobniałej w wołaczu. Tak wołała go niekiedy matka. Stary profesor zastanawia się, czy nie zrobił czegoś złego.
3. Stary profesor wychodzi z mieszkania. Windą zjeżdża na parter. Otwiera bramę. Zatrzymuje się na betonowym progu. Laskę opiera przy jego krawędzi. Przesuwa stopę. Już stoi na trzech…